Według "GW", Tomasz Kaczmarek w piątek zgłosił się do Prokuratury Rejonowej w Olsztynie. - Zeznawałem pod rygorem odpowiedzialności karnej, był przy tym obecny mój adwokat - powiedział cytowany przez dziennik "agent Tomek". - Nie boję się konfrontacji moich zeznań z dokumentami i z aktami śledztw - zadeklarował.
W latach 2011-2015 nazywany najsłynniejszym agentem CBA Kaczmarek był posłem Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej, w latach 2006-2010, pracował przy operacjach specjalnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Czytaj więcej
Agent Tomek w oczach Mariusza Kamińskiego to był polski James Bond. Zainwestowano w niego mnóstwo, zrobiono z niego posła. I nagle on mówi prawdę -...
Tomasz Kaczmarek złożył zeznania
Według "Gazety Wyborczej", Mariusz Kamiński - obecny minister spraw wewnętrznych i administracji oraz wiceprezes PiS, szef CBA w latach 2006-2009 - mówił o Kaczmarku, że to "perła" wśród agentów oraz "wybitny funkcjonariusz policji, fantastyczny funkcjonariusz CBA". Obecnie Kamiński odcina się od Kaczmarka i podważa jego wiarygodność.
Dziennik napisał, że były poseł PiS chce zostać świadkiem koronnym. Tomasz Kaczmarek "zeznał, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik kazali mu przekazywać ściśle tajne materiały popierającym PiS dziennikarzom, by niszczyć politycznych konkurentów" - czytamy w "GW".
"Gazeta Wyborcza" pisze, iż Kaczmarek opowiada, jak na polecenie swoich szefów - Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika i Ernesta Bejdy – "łamał prawo i przekazywał ściśle tajne dokumenty propisowskim dziennikarzom, dziś gwiazdom prorządowych mediów". Niektórych "agent Tomek" miał wozić operacyjnym pojazdem do zakonspirowanych lokali CBA.
W rozmowie z gazetą były poseł mówi, że publikacje miały być "częścią działań służb i służyć dla celów partii PiS", a celem miało być uderzenie w politycznych przeciwników formacji, na czele której stał Jarosław Kaczyński.
Czytaj więcej
Prokuratura Regionalna w Katowicach wyłączyła z głównego śledztwa dotyczącego „willi Kwaśniewskich” wątek tworzenia fałszywych dowodów w operacji s...
Sprawa "willi Kwaśniewskich" i zarzuty dla "agenta Tomka"
W 2021 r. "agent Tomek" w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach usłyszał zarzuty wytwarzania fałszywych dokumentów, fałszywego oskarżenia oraz składania nieprawdziwych zeznań. Chodziło o głośną sprawę willi w Kazimierzu Dolnym.
W 2022 r. ta sama prokuratura prawomocnie umorzyła prowadzone od 2016 r. śledztwo w sprawie majątku byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i jego żony Jolanty.
W styczniu 2020 r. "agent Tomek" w wyemitowanym przez TVN24 "Superwizjerze" zarzucił Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi, w przeszłości stojącym na czele CBA, wywieranie nacisków podczas operacji dotyczących rzekomej willi Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym.
Sprawa "willi Kwaśniewskich" zaczęła się w 2007 r., gdy ujawniona została rozmowa byłego premiera Józefa Oleksego z biznesmenem Aleksandrem Gudzowatym. Na zarejestrowanym w 2006 r. nagraniu Oleksy mówił, że Aleksander Kwaśniewski zawsze był "krętaczem" i że Kwaśniewscy kupili w Kazimierzu Dolnym "nie na siebie" "całe wzgórze". Później były szef rządu przeprosił za swą wypowiedź.
W 2019 r. prokuratura w Białymstoku przedstawiła "agentowi Tomkowi" sześć zarzutów. Sprawa dotyczyła m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania brudnych pieniędzy. Były poseł oceniał, że zarzuty to wymierzona w niego polityczna zemsta.