Zdaniem prokuratury to podejrzany zamordował 38-letniego Adam R z miejscowości Korsze, a jego ciało rozczłonkował. Motyw zbrodni nie jest znany.
Ciało ofiary znaleziono w worku, w piątek rano w piwnicy jego domu przy ul. Wojska Polskiego w Korszach.
Korpus ukryty w worku, był pozbawiony głowy i rąk.
Jeszcze tego samego dnia zatrzymano 39-letniego mieszkańca wsi Glitajny, znanego policji recydywistę, który w czerwcu został zatrzymywany w związku z rozbojem.
W sobotę mężczyzna był przesłuchiwany przez prokuratora. Usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz zarzut usiłowania zabójstwa kobiety.
Policja oraz prokuratura kierując się dobrem śledztwa nie ujawnia więcej szczegółów. - Nic więcej nie możemy powiedzieć w tej sprawie – mówi st. sierż. Izabela Niedźwiedzka-Pardela, z olsztyńskiej komendy policji.
Nie zdradza, kiedy, gdzie i jaką kobietę chciał zabić podejrzany, ani też dlaczego doszło do tak brutalnej zbrodni w Korszach.
Jak ustaliła "Rzeczpospolita" 39-latek chciał zabić swoją sąsiadkę. - Próbował ją udusić łańcuchem, ale kobiecie udało się uciec - mówi jeden ze śledczych. Z ich ustaleń wynika, że powodem zabójstwa w Korszach były złość 39-latka na ofiarę. - Twierdził,. że tamten go oszukiwał w rozliczeniach, dlatego postanowił się zemścić - dodaje nasz rozmówca.
Prokuratura zamierza skierować 39-latka na obserwację psychiatryczną, by biegli orzekli jego poczytalność w momencie popełniania przestępstwa, a wyniki będą miały wpływ na wymiar kary. - Już po pierwszym kontakcie z mężczyzną, widać, że ma on problemy psychiczne - mówi jeden z policjantów.
Prokuratura w Kętrzynie skierowała wniosek o areszt wobec podejrzanego o zbrodnię. Został on uwzględniony. Teraz mężczyźnie grozi nawet kara dożywotniego więzienia.