Reklama

Europarlament krytykuje Polskę

Europosłowie po raz drugi wezwali polski rząd do rozwiązania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Aktualizacja: 15.09.2016 14:30 Publikacja: 14.09.2016 19:06

Europarlament krytykuje Polskę

Foto: AFP

Krytyczną wobec polskich władz rezolucję przyjęto w środę w Strasburgu 510 głosami, przy 160 przeciw i 29 wstrzymujących się. Za głosowali chadecy (z wyjątkiem delegacji węgierskiej), socjaliści, zieloni, liberałowie i komuniści, przeciw byli konserwatyści i eurosceptycy.

Krytyka eurodeputowanych pokrywa się z opinią wyrażoną wcześniej przez Komisję Europejską. Komisja wdrożyła przeciw Polsce procedurę ochrony praworządności. Od 26 lipca trwa już jej drugi etap, w którym polski rząd dostał trzy miesiące na dokonanie zmian postulowanych przez KE, takich jak opublikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego, czy zaprzysiężenie trzech sędziów wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji.

Parlament Europejski wezwał Polskę do dotrzymania tego terminu i współpracy z Komisją. Zaapelował również do Komisji Europejskiej o to, żeby oceniła zgodność z unijnym prawem nowo przyjętych przez polski parlament ustaw, których konstytucyjności nie jest w stanie ocenić TK. Chodzi w szczególności o ustawy o mediach publicznych, policji, prokuraturze, służbie cywilnej i antyterrorystyczną.

Eurodeputowani domagają się także, aby Komisja zajęła się innymi niepokojącymi sprawami, które mogą stanowić naruszenie prawa UE, orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz podstawowych praw człowieka. W tym kontekście piszą m.in. o prawach kobiet.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego, którzy poparli rezolucję, wielokrotnie podkreślali, że jej adresatem nie jest Polska, ale polski rząd.

Reklama
Reklama

– Rezolucja jest dowodem na wsparcie Parlamentu Europejskiego dla Polaków – oświadczyła eurodeputowana Birgit Sippel, z frakcji socjaldemokratycznej.

– Rezolucja jest apelem Parlamentu Europejskiego o powrót na drogę demokracji i rządów prawa – przekonywał Janusz Lewandowski, szef delegacji PO–PSL.

Ryszard Legutko z PiS uznał natomiast, że tekst przyjęty przez parlamentarną większość jest efektem uprzedzenia do polskiego rządu.

Głosowanie poprzedziła debata we wtorek. Jej temperatura była jednak znacznie niższa niż poprzedniej debaty w styczniu. Wtedy na sali było więcej osób, a w imieniu Polski wystąpiła premier Beata Szydło.

Tym razem szefowej rządu nie było, a dyskusja była znacznie krótsza. Również przyjęta rezolucja nie jest zupełną nowością. Podobną PE przyjął w kwietniu.

—Anna Słojewska z Brukseli

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama