Sprawa dotyczyła wydarzeń z 2 sierpnia. Dzień wcześniej ukonstytuowała się Rada Mediów Narodowych, której szefem został były wiceminister kultury Krzysztof Czabański z PiS, znany z chłodnych relacji z Jackiem Kurskim.

 

Jedną z pierwszych decyzji rady było więc odwołanie prezesa TVP. Kilka godzin później okazało się jednak, że uchwała w tej sprawie wejdzie w życie z dniem rozstrzygnięcia konkursu na nowego prezesa TVP, czyli w październiku. Powód? Według nieoficjalnych informacji, zmianę decyzji rady wymógł osobiście prezes PiS Jarosław Kaczyński, wstawiając się za Kurskim.

 

Zdaniem posłów PO, prezes PiS mógł złamać art. 231 kodeksu karnego. Mówi o tym, że funkcjonariusz publiczny, który przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech. W związku z tym posłowie Platformy złożyli zawiadomienie do prokuratury.

 

Jak ustaliła rp.pl, jest już decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa „wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego". Podjęła ją Prokuratora Okręgowa w Warszawie.

 

Zdaniem posła PO Krzysztofa Brejzy decyzja prokuratury, która formalnie podlega ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, ma charakter polityczny. – Naszym zdaniem doszło do ingerencji w pracę niezależnego organu – mówi Brejza w rozmowie z rp.pl.

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ