Tematem rozmowy była wczorajsza debata nad ustawą dotyczącą Sądu Najwyższego, która wieczorem osiągnęła bardzo wysoką temperaturę. - Obserwowałem tę debatę, posłowie PiS kuluarowo mówili, że wczoraj udało się uniknąć jeszcze większych strat dla PiS, dzięki temu, że marszałek Joachim Brudziński potrafił zachować zimną krew – oceniał Kolanko.

 

- Ciekawe co by było, gdyby te obrady prowadził marszałek Marek Kuchciński, który ma mało zimnej krwi – mówił Kolanko, który nawiązywał do kryzysu parlamentarnego z grudnia.

- Myślę, że straty PiS poniosło za sprawą słów prezesa, który powiedział do opozycji, chyba bardziej do PO, że jest odpowiedzialna za śmierć jego brata – mówił dziennikarz „Rz”.

Prowadzący z gościem zauważyli, że prezes PiS cały czas był prowokowany słowami dotyczącymi jego brata Lecha Kaczyńskiego. - Do słownika polskiej polityki chyba wejdą te słowa, od których zaczął prezes PiS, że nie wchodzi w żadnym trybie. Potem marszałek Brudziński stwierdził, że to był tryb sprostowania – powiedział Kolanko.

- Wydaje się, że PO i Nowoczesna, także PSL, nie były przygotowane na słowa prezydenta – powiedział Kolanko. - Te poprawki PiS idą w duchu tego, co zaproponował prezydent. Ten jego manewr był analizowany też przez prawników i pod kątem takiej analizy, sama inicjatywa nie miała sensu. Ten tysiąc poprawek Nowoczesnej zostanie więc zbity dzisiaj na komisji – dodał.

Na koniec padło stwierdzenie, że opozycja nie ma pomysłu, nie przedstawiła własnej alternatywy dla reformy sądownictwa. - O tym, że opozycja jest mało odważna i nie ma żadnej oferty mówił w wywiadzie dla nas Władysław Frasyniuk – powiedział Kolanko.