Obrażenia funkcjonariuszy nie są poważne. Ucierpiała też kierująca BMW. Ma uraz głowy. Okazało się, że od już kilku lat nie miała prawa jazdy

Do pościgu doszło w nocy na ulicach Łodzi i przedmieściach Zgierza. - Ok. godz. 2.50 zostaliśmy powiadomieni przez mieszkańców, że na ul. Brzezińskiej zatrzymali kobietę, która prawdopodobnie pod wpływem alkoholu prowadziła samochód. Jednak zdołała ona im uciec, ale została namierzona przez nas na ul. Strykowskiej – opowiadał nadkom. Adam Kolasa, z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Na Strykowskiej za BMW ruszyły w pościg dwa radiowozy. Policjanci nieoznakowanym wozem wyprzedzili uciekający samochód. Próbowali doprowadzić do sytuacji, w której auto zatrzyma się i nie dojdzie do zderzenia pojazdów.

Jednak gdy BMW zaczęło zwalniać i zjeżdżać do krawędzi drogi, policjanci byli przekonani, że kierowca postanowił się zatrzymać. Stało się jednak inaczej. Gdy nieoznakowany radiowóz zbliżył się do BMW, auto gwałtownie przyspieszyło.

Radiowóz niemal został zepchnięty do rowu. BMW uciekało dalej. Prowadząca samochód kobieta i goniące je policyjne auta dojechały do ronda w Strykowie przed wjazdem na autostradę.

Na zakręcie BMW wypadło z drogi, uderzając w ogrodzenie jednej z posesji.

Samochód wyrwał z murów potężną, metalową bramę i zniszczył ogrodzenie. Zatrzymał się dopiero na podwórzu. Tam policjanci zatrzymali 30-letnią kobietę, od której czuć było silną woń alkoholu.

Kierująca BMW została odwieziona do szpitala w Zgierzu z urazem głowy. W chwili uderzenia w mur nie miała zapiętych pasów bezpieczeństwa i uderzyła twarzą w kierownicę.

Do szpitala w Zgierzu odwiezieni zostali również funkcjonariusze wydziału kryminalnego. Policjanci nie mają poważniejszych urazów.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Kierująca odmówiła poddania się badaniu na zawartość alkoholu. Jak ustalili policjanci, nie miała uprawnień do kierowania pojazdem. Straciła je kilka lat temu. Kobiecie została od niej pobrana krew na zawartość alkoholu i narkotyków.

30-latka będzie odpowiadać za niezatrzymanie się na wezwanie policjantów oraz prawdopodobnie za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Grozić może jej za to do pięciu lat więzienia.