W dniach 3–5 września miłośnicy biegów stawią się w Krynicy-Zdroju, by wziąć udział w święcie swojej dyscypliny. W tym mieście od kilkunastu lat organizowany był Festiwal Biegowy, jedna z największych imprez tego typu w Polsce. Jednak tym razem zamiast Festiwalu Biegowego organizowana jest tam impreza o mylącej nazwie Europejski Festiwal Biegowy. Z kolei festiwal, który gościł w Krynicy, przeniósł się do innego uzdrowiska: Piwnicznej. Lokalne media piszą więc o podróbce i pytają o przejrzystość finansowania imprezy.

Zamieszania wokół biegów w uzdrowisku by nie było, gdyby nie zmienne losy słynnego Forum Ekonomicznego w Krynicy. Było ono organizowane w tym mieście od 1992 r., jednak w ubiegłym roku z powodu pandemii przeniosło się do Karpacza. Zbiegło się to z wygaśnięciem wieloletniej umowy o współpracy z samorządami z Krynicy i województwa. Organizator forum zdecydował, że do Karpacza przeniesie się ono na najbliższe lata. Tam odbędzie się już w tym roku.

Samorządowcy z Małopolski początkowo chcieli zorganizować w Krynicy w podobnym terminie imprezę przypominającą Forum Ekonomiczne – Krynica Summit. Ostatecznie w dniach 1–3 września w Krynicy odbędzie się konferencja o bezpieczeństwie CYBERSEC. Forum w Karpaczu odbędzie się tydzień później. Imprezy nie konkurują więc ze sobą. Inaczej jest w przypadku festiwali biegowych.

Ten oryginalny organizowany był po zakończeniu forum w Krynicy. Nie przeniósł się do Karpacza z powodu trudności w ułożeniu tam tras biegowych. Jego termin w Piwnicznej to 10–12 września, tydzień po imprezie w Krynicy. Obie miejscowości znajdują się w tym samym powiecie, więc podbierają sobie uczestników.

Europejski Festiwal Biegowy organizowany jest z inicjatywy marszałka województwa małopolskiego Witolda Kozłowskiego. Zdaniem Tomasza Kowalskiego, redaktora portalu Sądeczanin.info, celem jest zniszczenie prawdziwego festiwalu. – Próbę zorganizowania konkurencji dla forum ekonomicznego można było jeszcze zrozumieć, bo wyprowadziło się ono poza województwo. Jednak Festiwal Biegowy pozostaje przecież w Małopolsce – zauważa.

Po co robić mu konkurencję? Dawid Gleń, rzecznik małopolskiego urzędu marszałkowskiego, tłumaczy to chęcią promocji Krynicy jako miejsca do uprawiania sportu. Zauważa też, że w tym mieście planowane są biegi górskie podczas Igrzysk Europejskich w 2023 r. – Wspieranie EFB to nic innego jak przygotowanie Krynicy-Zdroju do przyjęcia biegaczy z 50 krajów europejskich i rozegrania tej dyscypliny podczas igrzysk – mówi.

Na tym jednak kontrowersje się nie kończą. Jak pisał Tomasz Kowalski w portalu Sądeczanin.info, Fundacja Na Ratunek, która nie ma w dorobku tak dużych imprez, dostała od samorządu województwa na organizację festiwalu 600 tys. zł. Wyjaśniał, że odbyło się to bez przetargu, a w dodatku marszałek podpisał z fundacją dziesięcioletnie porozumienie, na mocy którego co roku mają być wykładane podobne pieniądze.

Dawid Gleń odpowiada, że prawo nie zostało złamane. – W przypadku wydarzeń autorskich prawo zamówień publicznych daje możliwość użycia przejrzystej procedury zamówienia z wolnej ręki, którą w tym wypadku zastosowano. Cała procedura wiążąca się z ustaleniem świadczeń i podpisaniem umowy była jawna i zgodna z zapisami wcześniej wspomnianej ustawy – wyjaśnia.

Dodaje, że kwota umowy odpowiada tej, jaka była proponowana organizatorom wcześniejszych Festiwali Biegowych w Krynicy. Podkreśla też, że umowa z fundacją jest jednoroczna, a jeśli chodzi o przyszłe imprezy, podpisano tylko list intencyjny.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

Czy w ogóle do nich dojdzie? Jak na razie górą jest oryginalny Festiwal Biegowy. Do udziału w nim zarejestrowało się około 3 tys. biegaczy. W Europejskim Festiwalu dużo mniej, bo 1,2 tys.