Dwaj z nich usłyszeli zarzut uśmiercenia zwierzęcia. Natomiast właściciel psa usłyszał zarzut podżegania do przestępstwa, bo jak się okazało, to on zlecił swoim znajomym pozbycie się czworonoga.
Jeden z mieszkańców Górek zadzwonił na komendę z informacją o o zabiciu psa. Na miejsce zostali skierowani policjanci.
- Zgłaszający wskazał funkcjonariuszom strumyk, w którym leżało martwe zwierzę – informuje policja z Brzozowa.
Mundurowi ustalili właściciela psa i dwóch mężczyzn, którzy mieli związek z tym zdarzeniem. Cała trójka została zatrzymana.
Jak podaje policja właściciel psa zlecił swoim znajomym zabicie czworonoga, a powodem miała być rzekoma choroba psa.
– Mężczyzna chciał oszczędzić na weterynarzu. Uznał, że szkoda mu pieniędzy na leczenie psa, dlatego poprosił znajomych o pomoc w pozbyciu się psa – opowiadają policjanci.
Mężczyźni zabili zwierzę siekierą, a potem martwego wyrzucili do strumyka. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty, w zależności od udziału w sprawie tj. zabicia psa i podżegania do tego czynu.
Wszyscy przyznali się do winy i złożyli wyjaśnienia. Prokurator zastosował wobec nich policyjne dozory.
Teraz za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem. Za zabicie zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem 35- i 38-latkowi grozi nawet do pięciu lat pozbawienia wolności, a 35-letniemu właścicielowi czworonoga - do trzech lat.