Reklama

Śledczy sprawdzą, czy Alexis łożyła na lewicę

Barbara Kmiecik przez stowarzyszenie, w którym działała Barbara Blida, nielegalnie finansowała SLD i SdRP – takie informacje weryfikują prokuratorzy z Katowic.

Aktualizacja: 18.02.2008 06:38 Publikacja: 18.02.2008 01:42

Pochodzą one od Ryszarda Z., byłego posła SLD i bliskiego współpracownika Barbary Kmiecik, śląskiej bizneswoman. Kobieta to dziś najważniejszy świadek w śledztwie dotyczącym korupcji w handlu węglem. Dzięki jej zeznaniom o branie łapówek oskarżono czterech byłych prezesów spółek węglowych.

Marta Zawada-Dybek, rzeczniczka katowickiej prokuratury, potwierdza: – Śledztwo jest prowadzone w sprawie nielegalnego finansowania SLD i SdRP w latach 1994 – 2004. Nic więcej nie ujawniamy.

Przesłuchiwanych zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy pytań. Wiesław Maras, radny wojewódzki SLD, o śledztwie dowiedział się od nas. – Jestem zdziwiony, ale ja pani Kmiecik nie znałem.

„Rz“ ustaliła, że prokuratorów interesuje m.in. lokalne Stowarzyszenie Członków Siemianowickich Spółdzielni Mieszkaniowych Nasz Dom, które zakładała Kmiecik. Miało ono szlachetne cele: pomagać najuboższym mieszkańcom i małym firmom. Kmiecik obiecywała, że przyciągnie do miasta wielki kapitał.

– Nic nie zrobiła. W końcu na moją prośbę ustąpiła i odeszła ze stowarzyszenia. To był 2003, może 2004 rok – mówi dziś Jolanta Kopiec, radna SLD, członek zarządu stowarzyszenia, przyjaciółka Blidy.

Reklama
Reklama

Stowarzyszenie miało też ambicje polityczne (jego prezes Zbigniew Krupski z ramienia Naszego Domu startował np. w 2002 r. na radnego Siemianowic). Wspierała je zresztą cała wierchuszka śląskiego SLD: Barbara Blida, była minister budownictwa, Andrzej Szarawarski, śląski baron SLD, wtedy jeden z najważniejszych polityków lewicy, senator Krystyna Doktorowicz, a także Ryszard Z.

Jaka była ich rola w stowarzyszeniu? Jolanta Kopiec: – W biurze poselskim Basi mieszkańców przyjmował jej prawnik, nic wielkiego. Wszyscy pracowaliśmy społecznie.

Okazuje się jednak, że stowarzyszenie prowadziło poważną działalność lobbingową. Kmiecik jako jego wiceprezes zabiegała o prywatyzację Walcowni Rur Jedność w Siemianowicach, inwestycji Skarbu Państwa, w której utopiono dziesiątki milionów złotych. Chciała, by walcownię sprzedać Ukraińcom – Związkowi Przemysłowemu Donbasu. Podobnie lobbowała na ich rzecz przy sprzedaży Huty Częstochowa.

Prokuratorzy sprawdzają, kto sponsorował działalność i na co szły pieniądze. Nie jest tajemnicą, że Barbara Kmiecik tuż przed odejściem ze stowarzyszenia domagała się od ministra gospodarki, żeby pieniądze na rekultywację terenów pogórniczych w Siemianowicach przechodziły przez Nasz Dom. Już wtedy kierowała firmą konsultingową.

Według prokuratury, prowadząc lobbing dla własnych interesów, powoływała się na znajomości z Blidą i Szarawarskim.

Barbara Kmiecik obiecywała, że przyciągnie do miasta duży kapitał. Nic jednak nie zrobiła

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama