O tej decyzji poinformował Cejrowski na swoim profilu na Facebooku.
"Szanowni Państwo, Właśnie mnie Rachoń zawiadomił: TVP zdjęło nasz program. (Powiedzieli Mu, że do końca roku.)" - napisał Cejrowski (pisownia oryginalna).
Kontrowersyjny dziennikarzy i podróżnik podziękował Michałowi Rachoniowi za to, że "wpuścił go na antenę" i wyraził nadzieję, że prowadzący program nie będzie miał kłopotów.
"Państwu dziękuję za KOLOSALNE WYNIKI OGLĄDALNOŚCI - biliśmy każdą konkurencję na głowę" - napisał Cejrowski, kończąc dopiskiem "balanga trwała 19 miesięcy".
Podczas jednego z ostatnich programów Cejrowski spalił na wizji papierową flagę UE, dowodząc, że jest jego własnością i ma prawo zrobić z nią, co chce.
Dyrektor TAI: Krótka przerwa jest potrzebna na refleksję
Informację podaną przez Cejrowskiego prostuje dyrektor TAI Jarosław Olechowski.
Napisał na Twitterze, że TVP jest nadal zainteresowana współpracą z Cejrowskim i nie zerwała z nim umowy.
"Krótka przerwa jest potrzebna na refleksję. Na antenie TVP nie ma miejsca na poglądy i zachowania sprzeczne z polską racją stanu" - napisał dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.