Reklama
Rozwiń
Reklama

Owoc kompromisu PO, PSL, SLD

Posłowie trzech partii przyjęli wczoraj późnym wieczorem ustawę medialną. – To geszeft, skok na media – komentował Jacek Kurski, poseł PiS

Publikacja: 22.05.2009 04:06

Elżbieta Kruk z PiS (u dołu) ostro krytykowała sposób prowadzenia debaty nad ustawą medialną

Elżbieta Kruk z PiS (u dołu) ostro krytykowała sposób prowadzenia debaty nad ustawą medialną

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Atmosfera w Sejmie była gorąca. Temperaturę podgrzało przyspieszone głosowanie nad nową ustawą medialną. Nad projektem debatowano jeszcze w środę, a już dzień później postanowiono głosować (chociaż początkowo planowano to dopiero na piątek). Pośpiech spowodowany był już wcześniej zawartym porozumieniem między PO, PSL i Lewicą. To głosami tych klubów uchwalono ustawę, która ma stworzyć w Polsce nowy porządek w mediach publicznych.

– Wszyscy wiedzą, że w tej ustawie chodzi o geszeft, o skok na media – oburzał się Jacek Kurski z PiS.

Ale wniosek jego klubu o całkowite odrzucenie ustawy nie uzyskał większości głosów.

Kurskiemu odpowiedział Stanisław Wziątek z Lewicy. Rymowanką. – PiS-ie złoty, chcemy skończyć te kłopoty – mówił ze śmiechem. Chodziło mu m.in. o rządy obecnego p.o. prezesa TVP Piotra Farfała. Kojarzony jest z LPR, ale do TVP dostał się za czasów rządów PiS.

Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO, szefowa Komisji Kultury, która wczoraj odpowiadała na pytania posłów jest zadowolona z głosowania. – Ustawa jest efektem kompromisu między trzema klubami. Nie wszystkie kwestie w niej mi się podobają, ale każdy musiał z czegoś zrezygnować – podkreślała.

Reklama
Reklama

Dodała, że to nie koniec prac nad ustawą. – Pewnie Senat dorzuci też coś od siebie. Nie wiem, jak zachowa sie prezydent, sądząc z zachowania Klubu PiS pewnie zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego. Ale moim zdaniem ustawa jest zgodna z konstytucją – mówiła Śledzińska-Katarasińska.

Pierwszy projekt ustawy medialnej autorstwa PO trafił do kosza rok temu, po tym jak prezydent Lech Kaczyński go zawetował. W Sejmie nie było wówczas większości koniecznej do odrzucenia weta, ale dziś już jest. Tym razem ustawę popiera Lewica.

– Jestem bardzo zadowolony z tej ustawy – mówi Jerzy Szmajdziński z SLD. – Sądzę, że rozpoczniemy proces odchodzenia od komercjalizacji w telewizji publicznej na rzecz misyjności, czyli dobrej kultury, publicystki i edukacji, na dodatek z klauzulą sumienia dla dziennikarzy.

Dodaje, że 880 mln złotych, które media publiczne będą miały zagwarantowane, to dwa razy więcej, niż wynoszą obecnie wpływy z abonamentu. – Nie ma więc obawy, że media publiczne będą umierały z braku pieniędzy. A jeżeli chodzi o przekształcenie ośrodków regionalnych w spółki, to właśnie dlatego mamy na ten proces półtora roku, by w razie czego można się było z niego wycofać – twierdzi poseł SLD.

Krytyczna wobec ustawy jest z kolei SdPl. – Uchwalenie trzyosobowych zarządów w TVP i radiu dowodzi, że politycy jednak mają ochotę na podział politycznych łupów, a więc o odpolitycznieniu mediów publicznych raczej nie może być mowy – twierdzi Marek Borowski.

Suchej nitki na projekcie nie zostawia też Jan Dziedziczak z PiS. – To fatalna ustawa, która w miejsce finansowania z abonamentu, najbardziej rozpowszechnionej formy w Europie, wprowadza finansowanie z budżetu, czyli kontrolę polityków. Zwiększa też liczbę urzędników w KRRiT – mówi były rzecznik rządu PiS. – Usunięto również obowiązujący dotąd, nawet za rządów SLD, zapis o poszanowaniu wartości chrześcijańskich w misji mediów publicznych .

Reklama
Reklama

[ramka][b]Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji[/b]

Ustawa przyjęta przez Sejm prowadzi do całkowitego rozregulowania rynku medialnego. Stanie się tak nie tylko w przypadku mediów publicznych, ale i komercyjnych. Podstawowe wady nowej ustawy? Zapis o misji publicznej w niej zawarty jest tak szeroki, że wszystko można w nim zmieścić. A struktura finansowania mediów publicznych przewidziana ustawą jest bardzo wątpliwa i co roku uzależniona od ustawy budżetowej tworzonej przez Sejm.

[/ramka]

[ramka][b]Krystyna Doktorowicz, medioznawca, Uniwersytet Śląski[/b]

Dobrze, że w końcu coś się dzieje z mediami publicznymi. Ale trzeba podkreślić, że są to dość radykalne zmiany ze sporą liczbą pułapek. Likwiduje się abonament. Nowe finansowanie bezpośrednio z budżetu państwa rodzi niebezpieczeństwo wpływu czynników politycznych podczas uchwalania wielkości środków na media publiczne. A dodatkowo ta kwota zmniejszy się, bo o jej część będą mogły się ubiegać media komercyjne. Ustawa pozwoli za to na porządki w zarządach i radach mediów publicznych.

[/ramka]

Reklama
Reklama

[ramka][b]Bez abonamentu i ośrodków regionalnych TVP[/b]

- Od stycznia 2010 r. zostanie zlikwidowany abonament. Zastąpi go fundusz finansowany z budżetu państwa. Ma być co roku zasilany kwotą nie mniejszą niż 880 mln zł (to poziom abonamentu z 2007 r.). Nie przeszła poprawka Lewicy, która chciała tę kwotę zwiększyć do 1,2 mld zł (1 promil rocznego PKB).

- Nowa ustawa rezygnuje z finansowania instytucji (TVP i Polskiego Radia) na rzecz finansowania ich zadań (programów, audycji). Wprowadza licencje programowe, które mają określić, na co konkretnie idą publiczne pieniądze w radiu i telewizji. O część tej kwoty będą mogły się także ubiegać media komercyjne.

- Ustawa zakłada powiększenie składu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji do siedmiu osób (z dotychczasowych pięciu). Spowoduje to wygaśnięcie kadencji jej dotychczasowych członków, a także koniec obecnych zarządów i rad nadzorczych TVP oraz Polskiego Radia. Nowe zarządy tych spółek będą trzyosobowe.

- Powołanych zostanie do życia 16 regionalnych spółek telewizyjnych, które będą utworzone na bazie dotychczasowych ośrodków regionalnych TVP. Ich zarządy mają być jednoosobowe. Spółki będą mogły same decydować o utrzymaniu obecnego ogólnokrajowego pasma informacyjnego (TVP Info).

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama