Reklama
Rozwiń
Reklama

Netzel oskarża prokuratorów

Jaromir Netzel odmówił jawnego składania zeznań przed komisją śledczą ds. nacisków. Wcześniej musiał przekonywać śledczych, że jest poczytalny.

Aktualizacja: 18.06.2009 15:06 Publikacja: 18.06.2009 12:00

Jaromir Netzel

Jaromir Netzel

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Netzel odmowę wyjaśnień tłumaczy tajemnicą śledztwa. - Nie mogę w sposób wyczerpujący odpowiadać na jakiekolwiek pytania. Za tę sprawę nie ponoszę odpowiedzialności. Jedynym organem, który mógł mnie zwolnić (z tajemnicy śledztwa) była prokuratura - zaznaczył.

Komisja zdecydowała o przerwaniu jawnego przesłuchania i wystąpiła do ministra sprawiedliwości o zwolnienie Netzla z tajemnicy.

Arkadiusz Mularczyk chciał, aby przesłuchanie Jaromira Netzla odbyło się w obecności biegłego psychologa. Wątpi w jego poczytalność. Przypomina, że Netzlowi postawiono zarzuty posiadania substancji odurzających. Powołuje się też na doniesienia prasowe w których mowa, że świadek zażywał leki psychotropowe.

Wniosek Mularczyka został odrzucony. Eksperci uznali, że najpierw należy rozpocząć przesłuchanie, a jeśli powstaną wątpliwości co do jego poczytalności - rozważyć przesłuchanie w obecności biegłego psychologa.

Jaromir Netzel, zapytany na przez przewodniczącego komisji, czy zrozumiał treść pouczenia (pytanie poprzedza przesłuchanie każdego świadka), odpowiedział: - Wbrew obawom pana posła Mularczyka - zrozumiałem.

Reklama
Reklama

Później mówił: - Nigdy nie chorowałem na żadną chorobę psychiatryczną. Moją poczytalność potwierdziła opinia psychiatryczna odnosząca się do dni będących w zainteresowaniu prokuratury - chorowałem wtedy na zapalenie okostnej i nerwu trójdzielnego, a o ile wiem to nie jest i nigdy nie była choroba psychiczna.

[srodtytul]Netzel: prokuratorzy działali nielegalnie[/srodtytul]

W zespole zajmującym się w 2007 r. sprawą przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa działali prokuratorzy, którzy powinni być z niego wyłączeni z mocy prawa - twierdził Netzel na przesłuchaniu.

- Taka sytuacja dotyczy co najmniej trzech prokuratorów z zespołu - mówił.

Netzel za niezgodny z prawem uznał fakt, że, po wyłączeniu ze sprawy przecieków 29 sierpnia 2007 roku wątku dotyczącego składania fałszywych zeznań przez niego, b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka i szefa policji Konrada Kornatowskiego, obiema sprawami zajmowali się dalej ci sami prokuratorzy.

Latem 2007 r. ABW, na wniosek warszawskiej prokuratury, zatrzymała b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i b. szefa PZU Jaromira Netzla. Postawiono im zarzuty dotyczące m.in. zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauzem 5 lipca tego roku w hotelu Marriott oraz wzajemnego nakłaniania do fałszywych zeznań.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
awaria ciepłownicza
Zimne kaloryfery w Ursusie i we Włochach. Lista adresów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama