Reklama

Uważam Rze: Polska prezydencja w Unii Europejskiej

Polska prezydencja w Unii Europejskiej przypadnie na okres politycznej europejskiej smuty
Uważam Rze: Polska prezydencja w Unii Europejskiej

Foto: ROL

A miało być tak pięknie. Jose Manuel Barroso przekonywał, że po wprowadzeniu w życie traktatu lizbońskiego Unia Europejska stanie się potężnym, światowym graczem, a nie wyszydzaną przez wszystkich dyplomatyczną fajtłapą.

Nicolas Sarkozy był pewien, że Europa będzie finansowym centrum globalnej gospodarki.

Zielonym marzyła się Europa przodująca w wykorzystywaniu ekologicznych źródeł energii, a socjaldemokratom – Europa przodująca w dziedzinie tzw. praw człowieka, łącznie z powszechną aborcją na życzenie i adopcją dzieci przez homoseksualistów.

Niektórym politologom (pochodzącym głównie z Nowego Jorku) wydawało się, że XXI w. będzie należał do Europy, że Europa będzie najlepszym miejscem do życia na ziemi, że Europa stanie się wzorcem społecznego rozwoju dla całego świata. A przede wszystkim dla Ameryki, która miała wreszcie uznać wyższość cywilizacji francusko-niemiecko-belgijskiej.

Miało być tak pięknie.

Reklama
Reklama

A tu taka klapa.

Czytaj w tygodniku "Uważam Rze" oraz na uwazamrze.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Kraj
System, pacjent, technologia – kluczowe tematy przyszłości w ochronie zdrowia
Warszawa
Wycięto tysiące drzew, a uratowano zaledwie kilkadziesiąt. Przygotowania do przebudowy linii otwockiej
Kraj
Jak długo utrzyma się wiosenna pogoda? Zaskakujące prognozy na początek marca
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama