Reklama

Detektyw Krzysztof Rutkowski jedzie po bandzie

Jedni uważają, że Krzysztof Rutkowski to bezwzględny typ, żerujący na ludzkiej tragedii. Inni, że należy mu się nagroda
Detektyw Krzysztof Rutkowski jedzie po bandzie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Tekst z tygodnika Uważam Rze

Dzięki sprawie rzekomego porwania półrocznej Magdy z Sosnowca Rutkowski znów znalazł się w centrum bieżących wydarzeń. Przez kilka dni nie wychodził z telewizyjnych studiów kolejnych stacji.

– Odniosłem sukces, i ja to wiem. Świetnie się czuję. Bohaterem jesteś dopóty, dopóki się nim sam czujesz – komentował po tym, jak ogłosił, że Katarzyna W., matka dziecka, która wcześniej opowiadała o porwaniu córki, przyznała, że od ponad tygodnia dziewczynka nie żyje, a historię z porwaniem zmyśliła. Stacje telewizyjne pokazały wówczas film, na którym Rutkowski wymusza na matce przyznanie się, że dziecko zginęło w nieszczęśliwym wypadku (taki zarzut ma obecnie Katarzyna W., prokuratura wciąż jednak bada sprawę).

Brak etyki Rutkowskiemu zarzuca policja.

– Został zrobiony show. Mieliśmy do czynienia, i dalej mamy, z szopką. Zabrakło tu etycznego działania. Rodzina Magdy zawierzyła panu i prawdopodobnie rodzina też panu podziękuje za to, że emocjonalnie rozjechał ją pan walcem – stwierdził Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji w TVN24.

– Moje działania nic nie utrudniły, bo wy nie zrobiliście nic – ripostował Rutkowski. Zarzucił policji opieszałość. Jak przekonywał – to właśnie jego praca pomogła śledczym i doprowadziła do ujawnienia prawdy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama