Sąd Okręgowy w Katowicach ogłosił wyroki w jednym z największych w kraju procesów dotyczącym śląskiej mafii paliwowej. Główny oskarżony baron paliwowy Henryk Musialski został skazany na 6,5 roku więzienia, grzywnę i przepadek korzyści z przestępstwa. Stworzona przez niego grupa wyłudziła od państwa 495 mln zł.
Śląska mafia paliwowa była jedną z najgroźniejszych grup przestępczych w kraju. Założona i kierowana przez Musialskiego trudniła się nielegalnym obrotem paliwami, wyłudzeniami akcyzy i VAT, fałszowaniem faktur. Jej członkom zarzucono też pranie brudnych pieniędzy i korumpowanie urzędników skarbowych.
Sąd uznał Musialskiego, któremu zarzucono 28 przestępstw – za winnego.
Jaką rolę w procederze odgrywał znany detektyw i były poseł Krzysztof Rutkowski?
Odpowiadał za pranie brudnych pieniędzy oraz powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych i poświadczanie nieprawdy w dokumentach. Według prokuratury Rutkowski polecił pracownikom swojego biura wystawienie faktur za fikcyjne usługi na rzecz firmy barona paliwowego.
Sąd uznał detektywa za winnego i nakazał mu także zwrot Skarbowi Państwa 2,9 mln zł pochodzących z przestępstwa.
– Jestem niewinny, złożę apelację – zapowiedział wczoraj po ogłoszeniu wyroku. Zgodził się na podawanie swojego pełnego nazwiska.
W związku ze śledztwem dotyczącym śląskiej mafii paliwowej Rutkowski na dziesięć miesięcy trafił do aresztu. Wyszedł w maju 2007 r., po wpłaceniu kaucji.
Według prokuratury grupa przestępcza Musialskiego wyłudziła 335 mln zł z tytułu akcyzy i około 160 mln zł podatku VAT. Już podczas śledztwa przyznał się on do zarzutów i zaczął współpracować z prokuraturą. Dlatego odpowiadał z wolnej stopy.
W piątek wyrok usłyszał również m.in. adwokat Andrzej Dolniak, któremu sąd wymierzył karę 3 lat więzienia, grzywnę i przepadek korzyści z przestępstwa.