Od kilku dni rosyjscy dziennikarze proputinowskiej stacji Kanał 5 - należącej do Narodowej Grupy Medialnej (Nacionalnaja Media Gruppa) kontrolowanej przez rosyjski rząd - zbierają niewygodne dla Grzegorza Schetyny informacje.
Jak ustaliła "Rzeczpospolita" na zaproszenie Twojego Ruchu byli w Sejmie, rozmawiali z Januszem Palikotem. Potem pojechali do Wrocławia skąd pochodzi minister spraw zagranicznych. Tu pytają m.in. o finansowanie koszykarskiego Śląska i aferę hazardową, na rozmówców wybierają kontrowersyjnych polityków, którzy o Schetynie nie powiedzą niczego dobrego.
Krzysztof Grzelczyk, były wojewoda dolnośląski w czasach rządów PiS, działacz opozycji antykomunistycznej jest zbulwersowany. - Dla mnie to ewidentna, zaplanowana przez FSB akcja mająca zdyskredytować polskiego ministra. Pytają o informacje mające pokazać go w negatywnym świetle - mówi "Rzeczpospolitej".
Jak ustaliła "Rzeczpospolita" w Sejmie byli w środę. Dwóch z nich - Anatolii Maiorov i Boris Krichevskii - zostało wpuszczonych na prośbę klubu poselskiego Twój Ruch. Jak tłumaczy nam poseł Michał Kabaciński, rosyjscy dziennikarze chcieli przeprowadzić krótki wywiad z liderem partii, Januszem Palikotem. O czym?
- Chodziło o plany prezydenta organizacji uroczystości zakończenia II wojny światowej 8 maja na Westerplatte i ocenę ostatnich wypowiedzi Grzegorza Schetyny - mówi nam Kabaciński.?Przyznaje jednak, że zależało im również na ocenie samego Schetyny - Ewidentnie było widać, że chcą usłyszeć o nim coś negatywnego. I to niekoniecznie związanego z obecną funkcją Schetyny - mówi poseł Twojego Ruchu. - Ale nie daliśmy się w to wciągnąć - zastrzega.