Szczątki znaleziono w jednym z pabianickich mieszkań. Część naruszył pies, który był w lokalu. Po raz ostatni kobietę widziano żywą około trzy miesiące temu.
Gdy w mieszkaniu piętro niżej pojawił się na suficie zaciek sąsiedzi wezwali miejskie służby. Jednak strażnikom nikt nie otworzył drzwi, więc je wyważono.
W środku mundurowi znaleźli szczątki ludzkie oraz psa, ze śladami krwi. – Ciało było w takim stanie, że nawet nie da się zidentyfikować płci osoby zmarłej – mówi „Rzeczpospolitej" Tomasz Szczepanek, szef prokuratury w Pabianicach, która wszczęła śledztwo w sprawie śmierci lokatorki.
Zwłoki zostały zabezpieczone i przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi. Prok. Szczepanek przyznaje, że wszystko wskazuje na to, że może to być matka Aleksandry G.
50-letnia kobieta zajmowała właśnie to mieszkanie. – Ale pewność będziemy mieli dopiero po badaniach DNA – zapowiada prok. Szczepanek.
Dodaje, że już w przyszłym tygodniu zostaną przeprowadzone badania, która mają określić przyczyną i okoliczności śmierci osoby, której szczątki znaleziono. Śledczy nie wykluczają żadnej wersji: ani zabójstwa, ani zgonu naturalnego.
Pies, który był w mieszkaniu trafił do schroniska. Służby weterynaryjne zdecydują czy stwarza on niebezpieczeństwo i powinien być uśpiony czy też nie.
Znana córka zmarłej lokatorki ma obecnie 30 lat. Już od 9 roku życia miała problemy z prawem. Kilkanaście lat temu zagrała samą siebie - dziewczynę z problemami w filmie „Cześć Tereska" Roberta Glińskiego, który później nagrodzono na wielu krajowych i zagranicznych festiwalach filmowych.
A sama Aleksandra otrzymała za nią m.in. wyróżnienie na Chicago International Film Festival . Jest laureatką najważniejszej nagrody dla młodych aktorów Young Artist Award w 2002 dla najlepszej aktorki zagranicznej na Festiwalu filmowym w Hollywood.