W tekście „Tusk widział się z Kopacz przed ułożeniem list" pismo podaje, że choć szef Rady Europejskiej Donald Tusk nie przyjechał na czwartkowe zaprzysiężenie Andrzeja Dudy, to – jak wynika z informacji potwierdzonych w trzech źródłach – tego samego dnia był w Warszawie! I osobiście w willi rządowej przy ul. Parkowej układał listy wyborcze Platformy z Ewą Kopacz. – Tusk bał się, że Kopacz wywinie jakiś numer z listami jak kiedyś ze Schetyną w rządzie i chciał tego dopilnować – cytuje pismo członek zarządu PO, nie podając nazwiska. Jakie dokładnie były sugestie Tuska ? To pozostanie tajemnicą.
Dzisiaj czekam na dementi, jeśli nie będzie to znaczy, że Tusk był jednak w Warszawie, a to byłby dodatkowy materiał do dyskusji o kulturze polityczne, dobru wspólnym Polaków, no i oczywiście standardach europejskich...
„Rzeczpospolita" ma dobre informacje, w tekście „Podatkowa ulga dla milionów" podaje, że co piąty Polak nie zapłaci PIT, jeśli prezydencka propozycja podwyższenia kwoty wolnej wejdzie w życie. Z szacunków gazety na podstawie danych Ministerstwa Finansów wynika, że zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł rocznie może spowodować, że nawet 4 miliony Polaków w ogóle nie zapłaci podatku dochodowego. Dziś 18- i 32-procentowy PIT odprowadza prawie 20 milionów naszych rodaków.
Z kolei dział prawny „Rzeczpospolitej" ma dobrą radę, jak pisać testament, bo czasem trzeba to zrobić. Jak już piszemy to piszmy ostaną wolę na tyle jasno, aby było wiadomo, kogo uczyniliśmy spadkobiercą. Z kolei rejent Lech Borzemski radzi: pójdźcie z tym problemem do notariusza, to kosztuje tylko 50 zł, a będziecie spokojni, że spadek przejdzie we właściwe ręce. Trudno się z nim nie zgodzić.
„Gazeta Wyborcza" w tekście „Narodowa Telewizja Polska", donosi, że PiS ma plan, który pozwoli jednym ruchem wymienić władze TVP i Polskiego Radia, że pracuje nad projektem ustawy medialnej, która ma być gotowa tuż po wyborach parlamentarnych. Cytuje Barbarę Bubula, byłą członkinie KRRiT i posłankę PiS, która mówi gazecie: - Wybór naszego prezydenta pokazał, że stworzyliśmy własne sposoby komunikowania się, celem mądrej polityki naszego obozu politycznego powinno być wzmocnienie tego medialnego przebudzenia. Warto uspołecznić i zdekolonizować to, co w okresie 25 lat zostało w dziedzinie środków przekazu Polakom zabrane. I tak wraca nieśmiertelny temat mediów.