Trzech wspólników zabójcy jest już za kratami. Rodzina ofiary i Zbigniew Stonoga wyznaczyli 30 tys. zł nagrody za pomoc w ujęciu poszukiwanego.
Tydzień temu, w mieszkaniu przy ul. Matejki w Świnoujściu policja znalazła zwłoki chłopaka. Lekarz stwierdził, że został on zamordowany. Na ciele były ślady pobicia oraz rany kłute klatki piersiowej, które skutkowały śmiercią.
Ofiarą był 19-letni Piotr, mieszkaniec Świnoujścia, student wydziału prawa Uniwersytetu Szczecińskiego.
Mieszkańcy rodzinnego miasta nastolatka są w szoku. - To był bardzo dobry chłopak, który dawał dobry przykład innym – mówili lokalnemu portalowi GS24.pl jego znajomi.
A Grażyna Szczodry, dyrektor Liceum im. Mieszka I, które w maju skończył chłopak opowiadała, że Piotrek był bardzo dzielny.
- Miał różne utrudnienia, które nie zależały od niego. Borykał się z niepełnosprawnością ruchową, miał też małe problemy z mową, a mimo wszystko radził sobie z tym doskonale. Nie chciał żadnych ulg, nie bazował na tym, że może być traktowany na specjalnych warunkach – wspominała pani dyrektor.
Dodała, że sama uczyła Piotrka i pamięta, że on nie ulegał wpływom kolegów, którzy rozrabiali, bo dla niego lekcja była lekcją, wszystko pilnie notował, miał swoje zasady.
- Nie potrafiłabym powiedzieć o nim nic złego. Poruszał tym, że parł do przodu mimo przeciwności i nigdy nie uwierzę, że dał się wciągnąć w coś złego, co przyniosło mu problemy. Ktoś go niezasłużenie skrzywdził i mam nadzieję, że ta osoba poniesie surowe konsekwencje swojego czynu – opowiadała pani dyrektor.
Piotr urodził się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Miał lekki niedowład kończyn. - W życiu musiał pokonać wiele trudności, ale nigdy się nie poddawał. Zawsze walczył o swoje i cieszył się z najmniejszej drobnostki – wspominał ojciec chłopaka na antenie TVN24.
Wiadomo, że w dniu zabójstwa 19-latek był w swoim domu, gdy zadzwoniła jego komórka. Odebrał telefon, po nim ubrał się i wyszedł z mieszkania. Wtedy rodzina widziała go po raz ostatni.
Okazało się, że sprawcy zwabili i Piotrka do mieszkania w bloku oddalonym zaledwie o 100 metrów od jego domu, pod pozorem przekazania przesyłki dla starszego brata.
Gdy nastolatek tam dotarł, został napadnięty przez czterech mężczyzn, który brutalnie go skatowali, a na koniec jeden z nich zadał ofierze śmiertelny cios nożem w brzuch.
Policja zatrzymała dwóch mężczyzn zamieszanych w skatowanie i zabójstwo Piotra, a trzeci sam zgłosił się do na policję. Usłyszały już zarzuty.
Jednemu z mężczyzn przedstawiony został zarzut zabójstwa, a dwaj pozostali odpowiedzą za udziału w pobiciu. Jeden z podejrzanych podczas przesłuchania zeznał, że ofiara była katowana w bestialski sposób.
Trzech mężczyzn zostało aresztowanych. Na razie śledczy nie zdradzają motywu zbrodni. Policja w Świnoujściu na polecenie miejscowej prokuratury w związku z zabójstwem 19-latka szuka jeszcze 26-letniego Pawła Włodarczyka.
Wydano za nim list gończy pod zarzutem zabójstwa. Na razie prokuratura nie ujawnia roli poszukiwanego w zbrodni.
Informacje dotyczące miejsca pobytu Pawła Włodarczyka można przekazać wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Świnoujściu przy ulicy Krzywoustego 21, telefon 91-32-67-540, 91-32-67-551 bądź kontaktować się z najbliższą jednostką policji pod numerem 997 lub 112.
Policja gwarantuje anonimowość. Ostrzega, że za ukrywanie poszukiwanego grozi do pięciu lat więzienia.
W sprawę włączył się też kontrowersyjny biznesmen Zbigniew Stonoga. - Uwaga Świnoujście ! Zwyrodnialec który okaleczył i zamordował Piotra Wawrzynowicza na 100 proc przebywa w mieście. Liczę na Was! Wyznaczam nagrodę za zwyrodnialca w wysokości 25.000 złotych – napisał na swoim profilu na Facebooku i podał numer telefonu.
Pięć tysięcy złotych dołożył wujek zamordowanego studenta. W sumie nagroda za pomoc w ujęciu Pawła Włodarczyka wynosi już 30 tys. zł.