Zmiana na stanowisku szefa dyplomacji ma pomóc Arabii Saudyjskiej w poprawie wizerunku na arenie międzynarodowej w czasie, gdy kraj przygotowuje się do objęcia prezydencji w grupie G20.
Nowy szef MSZ, przed rozpoczęciem kariery dyplomatycznej, pracował w przemyśle obronnym.
Arabia Saudyjska jest w ostatnich miesiącach krytykowana przez Zachód za łamanie praw człowieka w związku m.in. z zaangażowaniem kraju w wojnę domową w Jemenie oraz zamordowaniem na terenie saudyjskiego konsulatu w Stambule dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego (za morderstwem miał stać krytykowany przez dziennikarza saudyjski następca tronu, Muhammad ibn Salman).
Rijad stara się obecnie doprowadzić do konsensusu na arenie międzynarodowej w kwestii powstrzymania rozwoju programu rakietowego Iranu, głównego rywala Arabii Saudyjskiej na Bliskim Wschodzie.
Reuters zwraca uwagę, że książę Fajsal to kolejny z nowego pokolenia członków rodziny królewskiej, którzy dochodzą do władzy pod rządami 34-letniego Muhammada ibn Salmana (następca tronu de facto sprawuje już władzę w kraju).
W ramach środowej rekonstrukcji rządu do zmiany doszło również na stanowisku ministra transportu - Nabila al-Amoudiego zastąpił Saleh al-Jasser, dyrektor generalny saudyjskich linii lotniczych.
Odchodzący szef dyplomacji, Ibrahim al-Assaf, który wcześniej przez lata był ministrem finansów, pozostanie członkiem rządu jako minister stanu.