We wpisie na platformie X (dawny Twitter) ISRO podaje, że łazik opuścił lądownik a "Indie rozpoczęły spacer po Księżycu".

Indiom udało się to, co nie udało się Rosji: Lądowanie w rejonie bieguna południowego Księżyca

Łazik Chandrayaan-3 wylądował w rejonie południowego bieguna Księżyca kilka dni po tym, jak w tym samym rejonie rozbił się rosyjski łazik Łuna-25.

Indie są pierwszym krajem, który przeprowadził udane lądowanie w rejonie południowego bieguna Księżyca, gdzie prawdopodobnie znajduje się woda w postaci lodu. Lądowanie w tej części Księżyca jest trudne ze względu na warunki terenowe - wiele zagłębień i kraterów oraz innych nierówności terenu.

Indie próbowały wylądować w rejonie południowego bieguna Księżyca po raz drugi - pierwsza taka misja, w której uczestniczył łazik Chandrayaan-2, zakończyła się niepowodzeniem.

Czytaj więcej

Jędrzej Bielecki: Indie wchodzą do pierwszej ligi, nie tylko za sprawą łazika na Księżycu

Łazik z Indii będzie badać Księżyc przez dwa tygodnie

Tegoroczna misja ma budżet ok. 75 mln dolarów.

Nazwa "Chandrayaan" oznacza "księżycowy pojazd" w języku hindi i sanskrycie.

Indie zamierzają w przyszłości wysłać misje załogową na Księżyc

Potwierdzenie obecności lodu na Księżycu jest ważne w kontekście planów utworzenia przyszłej stałej bazy na powierzchni satelity Ziemi. Woda potrzebna jest do produkcji paliwa i tlenu, lód może być też źródłem wody pitnej dla astronautów.

Chandrayaan-3 ma badać powierzchnię Księżyca przez ok. dwa tygodnie.

Premier Narendra Modi, po udanym lądowaniu lądownika z łazikiem Chandrayaan-3 zapowiedział, że Indie zamierzają w przyszłości wysłać misje załogową na Księżyc.

Jak dotąd tylko czterem krajom - USA, Chinom, ZSRR i od środy Indiom - udało się wylądować na powierzchni Księżyca.