Aby osiągnąć ten cel Szwecja powinna zainwestować więcej w badania z zakresu eksplorowania kosmosu - uważają szwedzcy Liberałowie.

Jedyny jak dotąd Szwed, który brał udział w misjach kosmicznych, Christer Fuglesang uważa, że tak ambitny cel jak lot szwedzkich astronautów na Marsa w 2030 roku jest realny. Jego zdaniem wszystko rozbija się o kwestie polityczne i ekonomiczne ponieważ dziś - jak mówił - Sztokholm inwestuje za mało w swoją astronautykę.

Fuglesang apeluje również, by Szwecja bardziej zaangażowała się w prace Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).

Z Fuglesangiem zgadzają się przedstawiciele szwedzkiej partii Liberałowie, którzy apelują o sformułowanie strategii kosmicznej przez szwedzki rząd. Szwecja miałaby zmierzać do wysłania misji załogowej na Marsa, a jednocześnie wspierać inwestowanie w turystykę kosmiczną i "kosmiczne start-upy".

Entuzjazm Liberałów studzi jednak obecny szwedzki rząd. Minister ds. badań i szkolnictwa wyższego Helene Hellmark Kuntsson podkreśla, iż wysłanie ludzi na Marsa jest "efektowne, ale i kosztowne". - Nie mamy nieskończenie wiele środków, musimy mieć priorytety - dodała.

Szwecja pracuje obecnie nad stworzeniem infrastruktury, która pozwoli jej umieszczać niewielkie satelity na orbicie.