Jako były pracownik CIA i Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Snowden miał dostęp do najpilniej strzeżonych tajemnic państwowych w USA. Snowden przed kilkoma laty ujawnił kilkaset tysięcy poufnych, tajnych i ściśle tajnych dokumentów NSA, co został uznane za największy wyciek danych informacji w historii USA. Aby uniknąć procesu za zdradę Snowden uciekł z USA i w 2013 roku otrzymał azyl w Rosji.

Teraz, w wydanej właśnie autobiografii, Snowden przekonuje, że wbrew teoriom spiskowym wywiad USA nie nawiązał kontaktu z obcymi formami życia. "Gdybyście się zastanawiali: Tak, człowiek naprawdę wylądował na Księżycu" - pisze też, kwestionując inną teorię spiskową mówiącą o tym, że do lądowania na Księżycu w 1969 roku w rzeczywistości nigdy nie doszło. "Zmiany klimatyczne są faktem, chemitrails (smugi na niebie zostawiane przez samoloty, które według teorii spiskowych są związane z potajemnym rozprowadzaniem groźnych dla człowieka substancji chemicznych - red.) nie są" - dodaje Snowden.

W podcaście "The Joe Rogan Experience" opublikowanym w środę Snowden powtarza tezy ze swojej książki mówiąc, że "nie ma dowodów" na nawiązanie kontaktu z obcymi.

- Wiem Joe, wiem, że chciałbyś, aby byli obcy - żartował Snowden. - I prawdopodobnie są, prawda? - dodał.

- Ale pomysł, że ukrywamy ich - jeśli ukrywamy ich - miałem ogromny dostęp do sieci Narodowej Agencji Bezpieczeństwa, CIA, wojska, wszystkich tych organizacji. Nie mogłem nic znaleźć - podkreślił Snowden. - Więc jeśli są ukrywani, a mogą być ukrywani, są ukrywani cholernie dobrze, nawet dla osób, które pracują w środku (instytucji rządowych - red.) - dodał.

Na pytanie dlaczego w takim razie ludzie wierzą w relacje spiskowe mówiące np. o tym, że na terenie tzw. Strefy 51, amerykańskiej bazy wojskowej, ukrywane są dowody na kontakt ludzi z obcymi?

- Wszyscy chcą wierzyć w teorie spiskowe, ponieważ pomagają one nadać życiu sens - ocenił Snowden. - Pomagają nam wierzyć, że ktoś to wszystko kontroluje - dodał.