Ksiądz Andrzej Dymer zmarł 16 lutego. Duchowny był oskarżany o wielokrotne molestowanie seksualne swoich podopiecznych, m.in.  z ośrodka dla trudnej młodzieży, gdzie pracował.

Do przestępstw miało dochodzić od 1995 roku. Zwierzchnicy księdza wiedzieli o tym co najmniej od kilku lat, jednak żaden z nich nie zawiadomił prokuratury.

Jego sprawa powróciła do przestrzeni publicznej po reportażu, jaki w poniedziałek wyemitowała stacja TVN24. Pokazano w nim trwającą bezskutecznie od ponad 25 lat walkę jego ofiar o ukaranie sprawcy, a także parasol ochronny, jaki nad księdzem roztoczyli hierarchowie kościelni.

Onet.pl informuje, że prokuratura w Szczecinie prowadzi śledztwo w sprawie śmierci księdza. Chodzi o artykuł 155 kodeksu karnego, który mówi o nieumyślnym spowodowaniu śmierci. Ciało księdza zostało zabezpieczone do badań.

W związku ze śmiercią księdza, Państwowa Komisja ds. Pedofilii zamknęła jego sprawę.

Więcej: Onet.pl