Chodzi o słowa z wywiadu jakiego ks. Ireneusz Bochyński, rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim udzielił „Tygodnikowi Trybunalskiemu". Duchowny stwierdził w nim, że zna przypadki gdy dzieci same pchały się do łóżek z dorosłymi.

- Nie wiem, o jakim czasie bycia dzieckiem mówimy, bo jeżeli mówimy o dziecku 3-letnim (bo i takie przypadki pedofilii miały miejsce), to dotyczyły one rodzin, bo pod ich ścisłą opieką znajduje się wtedy dziecko. Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci "wchodziły" do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka – mówił ksiądz.

Piotrkowska prokuratura z urzędu wszczęła postępowanie wyjaśniające po tej wypowiedzi.  - Ustalono już termin przesłuchania duchownego – potwierdził w TVN24 rzecznik piotrkowskiej prokuratury okręgowej Witold Błaszczyk. Jak twierdzi, z treści wywiadu wynika, że ksiądz może posiadać informacje o konkretnych przypadkach kontaktów seksualnych osób dorosłych z osobami poniżej 15. roku życia.

Złożenie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ks. Bochyńskiego zapowiedział także poseł Armad Ryfiński z Twojego Ruchu.  "Biorąc pod uwagę dobro dzieci, jak i sposób, w jaki ksiądz usprawiedliwia czyny pedofilskie, zrzucając winę na dzieci, a także fakt, iż duchowny katecheta ma ciągły kontakt z nieletnimi, za konieczne uważam jak najszybsze przesłuchanie Ireneusza Bochyńskiego" - napisał w uzasadnieniu zawiadomienia poseł Ryfiński.

Doniesienie chcą także złożyć posłowie SLD.

Sam ksiądz Bochyński nie komentuje sprawy. Ma zakaz jakichkolwiek kontaktów z mediami, bo zdaniem łódzkiej kurii, złamał normy episkopatu w sprawie występów w mediach. Chodzi m.in. o to, że nie prosił swojego biskupa o zgodę na udzielenie wywiadu.