Na YouTube pojawiło się nagranie „Kłótnia z księdzem. Piaskowa Góra". Chodzi o wydarzenia, które miały miejsce w pobliżu parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Wałbrzychu.
Wulgarna wymiana zdań
Na nagraniu widać, jak ksiądz pochodzi do kierowcy zaparkowanego samochodu i mówi do kierowcy, że nie ma prawa tam parkować.
- Dlaczego? – pyta właściciel auta. Duchowny odpowiada, że on tak mówi, że to jest teren prywatny. Parafii.
Później od słowa do słowa dochodzi później do bardzo ostrej wymiany zdań między kierowcą i duchownym.
Z ust duchownego padają wulgarne wyzwiska: „Ten syn prostytutki nie ma prawa tu wjazdu! Spie***** bucu! Spie**** stąd i to szybko! - krzyczy ksiądz.
Po czym dodaje: - „Ten pedał nie ma prawa tu wjazdu!" Później padają jeszcze ostrzejsze słowa. - Zaraz, jak Ci wy.****** w ryj... to będziesz miał - odpowiedział księdzu kierowca Nagranie wywołało w sieci burzliwą dyskusję.
Internauci komentują zachowanie księdza
Wielu wiernych było oburzonych zachowaniem księdza. - Prawdziwy ksiądz, prawdziwy katolik, prawdziwy Polak, prawdziwie przesiąknięty nienawiścią w imię Jezusa – napisał jeden z internautów pod nagraniem.
Inny dodał: „Piękna rozmowa. Ksiądz dał przykład". A jeszcze inny skwitował: - „Krótka rozmowa między Panem i Plebanem po łacinie, to zrobiło mój dzień".
Jeszcze inny napisał: - „Dobrze, że ktoś nagrał tego wspaniałego kapłana. Nie mam wątpliwości, że instytucja Kościoła pozyska wielu nowych "nawróconych". Internauci zwracali także uwagę na skandaliczne zachowanie kierowcy.
Przeprosiny z kurii
Głos w sprawie zabrała też kuria w Świdnicy. - W związku z publikacją na kanale YouTube nagannego i gorszącego zachowania duchownego diecezji świdnickiej - Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż w trybie pilnym została przeprowadzona rozmowa dyscyplinująca z tym duchownym – napisał ks. dr Daniel Marcinkiewicz, rzecznik prasowy Świdnickiej Kurii Biskupiej.
W swoim oświadczeniu podkreślił, że „kuria ubolewa, że postawa duchownego była wysoce niestosowna i wywołała niepotrzebne emocje oraz zgorszenie.
- Duchowny, został ukarany naganą przewidzianą przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego – poinformował ks. dr Marcinkiewicz.
Dodał, że „wobec powyższego duchowny wyraził żal, że doszło do tego rodzaju zdarzenia, i przeprasza wszystkich, którzy poczuli się tą sytuacją urażeni i zgorszeni."