Proces G. toczył się przed sądem w Wołominie. Na pierwszej rozprawie były kapłan zaproponował dobrowolne poddanie się karze siedmiu lat więzienia.
Sąd wyraził na to zgodę. Ale dodatkowo zakazał byłemu duchownemu pracy z dziećmi i młodzieżą przez 15 lat. Musi on też wypłacić poszkodowanym 155 tys. zł zadośćuczynienia. Uzasadnienie wyroku jest tajne. – To stan psychiczny i otoczka sprawy zdecydowały, że mój klient poddał się karze, bo do winy się nie przyznał – zaznaczył po rozprawie mec. Michał Szreniawa, obrońca Wojciecha G.
Chociaż wyrok jest nieprawomocny, najprawdopodobniej żadna ze stron nie będzie się od niego odwoływała. Na taki wymiar kary zgodzili się bowiem prokurator oraz pełnomocnicy pokrzywdzonych.
Wojciech G. został skazany za molestowanie nieletnich w Polsce i na Dominikanie. Zarzucano mu także posiadanie treści pornograficznych z udziałem dzieci oraz posiadanie bez zezwolenia pistoletu i amunicji.
Zdaniem Tomasza Terlikowskiego, szefa TV Republika, wyrok nie kończy jednak sprawy. Wszystko wskazuje bowiem na to, że G. został wysłany na Dominikanę, gdy jego przełożeni zorientowali się, że jest homoseksualnym pedofilem.