- Jak dotąd obserwujemy dalszą eskalację napięć wokół tej kwestii - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow dzień po spotkaniu Pompeo z Putinem.
- Jesteśmy zasmuceni decyzjami podejmowanymi przez Iran - dodał Pieskow zaznaczając, że to Waszyngton prowokuje Teheran.
Pompeo zapewniał we wtorek w Soczi, że USA nie chcą wojny z Iranem. Pieskow stwierdził jednak, że sekretarz stanu nie przedstawił żadnych gwarancji w tym zakresie.
- I trudno to o jakieś gwarancje od kogokolwiek. Jest oczywiste, że sytuacja zmierza do dalszej eskalacji - powiedział rzecznik Kremla.
Iran zaprzecza, jakoby planował działania przeciw USA. Europejscy sojusznicy USA ostrzegają Waszyngton przed ryzykiem eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Źródłem napięć między USA a Iranem jest jednostronne wypowiedzenie układu nuklearnego zawartego z Iranem przez mocarstwa Zachodu w 2015 roku przez Donalda Trumpa i ponowne nałożenie przez USA sankcji na Iran. W maju przestały obowiązywać wyłączenia stosowania embarga na import irańskiej ropy obowiązujące dotychczas wobec ośmiu krajów. Iran zagroził wówczas zablokowaniem Cieśniny Ormuz.