Izrael wycofał część swoich sił z południowego Libanu - poinformowała w czwartek agencja Reutera, powołując się na anonimowego urzędnika w Departamencie Stanu.
- Izrael podjął konkretny krok, wycofując się z części strefy buforowej. To istotny gest dobrej woli pod adresem prawowitego rządu Libanu - powiedział cytowany przez agencję Reutera urzędnik. - Armia libańska powinna teraz wejść i oczyścić ten obszar z broni i infrastruktury terrorystów - dodał.
Tyle że media libańskie, jak i izraelskie, powołując się na swoje źródła, zdementowały te informacje. Libański nadawca LBC Group przytoczył wypowiedź anonimowego przedstawiciela władz w Bejrucie, który zaprzeczył tym informacjom. - Wojska izraelskie codziennie próbują rozszerzać zajmowany obszar - przekazał LBC.
Doniesieniom amerykańskiej agencji zaprzeczył także wysoki rangą funkcjonariusz armii izraelskiej, na którego powołuje się dziennik „Jerusalem Post”.
Zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie wciąż nie ma
Na początku marca terrorystyczna organizacja Hezbollah zaatakowała Izrael w ramach solidarności z Iranem, odpierającym amerykańsko-izraelskie ataki. Izrael odpowiedział ogniem, a prowadzona przezeń ofensywa pozwoliła na wyparcie Hezbollahu i zajęcie obszarów przygranicznych w Libanie.
Obecnie Liban i Izrael negocjują w USA popieraną przez Stany Zjednoczone propozycję, zgodnie z którą siły izraelskie miałyby wycofać się z części terytoriów zajętych podczas wojny i przekazać je pod kontrolę armii libańskiej. Ta z kolei ma doprowadzić do wyparcia z tych obszarów niepaństwowych ugrupowań zbrojnych.
Czytaj więcej
Rozmowy o przekazaniu Ukrainie polskich myśliwców MiG-29 wracają do gry. Wiceszef MON Cezary Tomczyk zapowiedział, że jeszcze w czwartek będzie roz...
Teheran żąda wycofania wojsk izraelskich
Z kolei Iran, który wspiera i finansuje szyicki Hezbollah, domaga się całkowitego wstrzymania walk w Libanie i pełnego wycofania stamtąd sił izraelskich.
„Dla nas zawieszenie broni w Libanie jest równie ważne jak zawieszenie broni w Iranie. (...) zakończenie wojny w Libanie jest równie ważne jak zakończenie wojny w Iranie” – powiedział w środę przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf.
Obecność wojsk Izraela w Libanie to jedna z dwóch, obok wojny irańsko-amerykańskiej, zapalnych kwestii na Bliskim Wschodzie. W tym tygodniu zakończyła się pierwsza runda rozmów wysokiej rangi przedstawicieli administracji USA i władz w Iranie. Ustalono mapę drogową prowadzącą do ostatecznej umowy, jaką Waszyngton i Teheran mają podpisać w ciągu 60 dni.