Dokument, którego szczegóły pozostają tajne, obejmuje zarówno ogólną strategię militarną, jak i tzw. profil zdolności armii, określający jej strukturę i skalę w nadchodzących latach.

Nowa strategia Berlina: punkt zwrotny dla Bundeswehry

Zdaniem władz w Berlinie Rosja pod przywództwem Władimira Putina systematycznie przygotowuje się do potencjalnego konfliktu z NATO. Niemiecki minister obrony Boris Pistorius ostrzegł, że Moskwa uznaje użycie siły militarnej za „uprawniony instrument” realizacji swoich interesów.

W dokumentach strategicznych wskazano, że Rosja traktuje Zachód jako wroga i postrzega rozszerzenie NATO jako „okrążenie”. Kreml ma dążyć do osłabienia spójności Sojuszu i oddzielenia USA od Europy. Według niemieckiej oceny Rosjanie „tworzą warunki do ataku” na państwa NATO.

Czytaj więcej

Niemcy zbroją się na potęgę, ale brakuje im żołnierzy

Wojna już trwa, ale w formie hybrydowej

Niemcy podkreślają, że działania Rosji nie ograniczają się do klasycznej armii. Kluczową rolę odgrywają tzw. środki hybrydowe, w tym szpiegostwo, sabotaż, cyberataki i kampanie dezinformacyjne.

Prowadzone działania mają nie być wyłącznie incydentami, lecz stałym elementem presji na państwa Zachodu, w tym Niemcy.

Ambicją Berlina jest radykalne wzmocnienie potencjału militarnego. Jak zapowiedział Pistorius, krótkoterminowo Niemcy zwiększą zdolności obronne i odporność państwa, w średnim okresie nastąpi znaczący wzrost zdolności operacyjnych, a długofalowo celem jest wypracowanie przewagi technologicznej.

W praktyce oznacza to inwestycje w nowoczesne systemy uzbrojenia oraz zwiększenie liczebności i gotowości armii.

Boris Pistorius

Boris Pistorius

Foto: PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Przemawiając do dziennikarzy w Berlinie, niemiecki minister obrony oświadczył, że celem Berlina jest armia licząca 460 000 żołnierzy. Cel ten, wyznaczony w 2025 roku, obejmuje 200 000 rezerwistów, a samą strategię minister opisał jako „żywy dokument”.

– Jest jasne, że automatyzacja i sztuczna inteligencja będą nadal wpływać na nasze planowanie. Na to, jak wielu żołnierzy będziemy potrzebować i z jakimi kwalifikacjami – zaznaczył. – Naszą ambicją jest i musi być zostanie najsilniejszą armią konwencjonalną w Europie – dodał. Cel ten ma być zrealizowany do 2039 roku.

–  Obrona powietrzna Niemiec i NATO będzie dla nas kluczowym obszarem – zapowiedział minister. –  Niezależnie od tego, czy to poprzez drony przechwytujące, systemy obrony powietrznej, czy nawet obronę przed pociskami hipersonicznymi, będą one priorytetem w nadchodzących latach – dodał.