Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 30 na 31 lipca rosyjskie drony zaatakowały Kijów.
Wiadomość ta pojawiła się niemal dokładnie rok po tym, jak podczas szczytu NATO w Wilnie uformowała się sojusznicza „koalicja myśliwców” pod przywództwem Danii i Holandii.
Koalicja zobowiązała się również do pomocy w szkoleniu ukraińskich pilotów i personelu technicznego w zakresie obsługi samolotów.
Wedle deklaracji, oczekuje się, że Ukraina otrzyma co najmniej 79 myśliwców F-16 z Holandii, Danii, Belgii i Norwegii, a dostawy będą kontynuowane w nadchodzących latach.
„Niewielka liczba myśliwców"
Źródła, na które powołał się Bloomberg, twierdzą, że termin przekazania samolotów bojowych wyprodukowanych w USA przypadał na koniec tego miesiąca i został dotrzymany. Informatorzy dodali też, że liczba maszyn jest „niewielka”.
Źródła nie sprecyzowały też, czy ukraińscy piloci, którzy zostali przeszkoleni do latania F-16, będą mogli od razu korzystać z przekazanych samolotów.
Według Bloomberga Ukraina spodziewa się otrzymać sześć myśliwców F-16 od swoich zachodnich partnerów tego lata, a łącznie do 20 samolotów do końca 2024 roku.
Czy zmieni się sytuacja na froncie? Eksperci wątpią
F-16 Fighting Falcon firmy General Dynamics to amerykański myśliwiec przewagi powietrznej, o który Kijów prosił od początku rosyjskiej inwazji.
Chociaż niektórzy eksperci ds. obronności wątpią, czy F-16 zmienią sytuację na froncie, samoloty te mogą wzmocnić zdolności obrony powietrznej Ukrainy i chronić ją przed codziennymi bombardowaniami Rosji.
10 lipca służba prasowa Białego Domu opublikowała wspólne oświadczenie przywódców Danii, Holandii i Stanów Zjednoczonych o planach dostarczenia Ukrainie myśliwców F-16. Prezydent USA Joe Biden powiedział, że sojusznicy z NATO pracują nad tym, aby „ukraińscy piloci używali F-16 tego lata”.
Zełenski później ogłosił porozumienie z Polską, które, jak twierdził, przyspieszy dostawę tych myśliwców na Ukrainę.