Reklama

USA nadal nie dostarczyły bomb lotniczych Izraelowi

Doradcy prezydenta USA, Joe Bidena, powiedzieli odwiedzającemu Waszyngton ministrowi obrony Izraela, Joaw'owi Gallantowi, że Stany Zjednoczone wstrzymują dostawę bomb lotniczych do Izraela do czasu dokonania przeglądu w tej sprawie.

Publikacja: 27.06.2024 07:37

Jo'aw Gallant

Jo'aw Gallant

Foto: REUTERS/Kevin Lamarque

arb

Informacje takie przekazuje agencja Reutera, powołując się na przedstawiciela amerykańskiej administracji. Doradca Joe Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego, Jake Sullivan miał rozmawiać z Gallantem na temat pojedynczej dostawy ciężkich bomb lotniczych, która została wstrzymana przez administrację Joe Bidena w maju w związku z obawą, że mogą one przyczynić się do zwiększenia liczby cywilnych ofiar w Strefie Gazy, gdzie od niemal dziewięciu miesięcy trwa wojna Izraela z Hamasem.

USA wstrzymały jedną dostawę bomb lotniczych do Izraela. Ale pojawiły się też „wąskie gardła”

Rozmówca, na którego powołuje się Reuters podkreśla, że dostawy innej broni z USA nadal będą płynąc do Izraela. Izrael nadal prowadzi wojnę z Hamasem, a jednocześnie rośnie napięcie na jego północnej granicy, gdzie wobec intensyfikacji ostrzału prowadzonego przez Hezbollah Izrael ma rozważać operację wojskową na terenie Libanu, co mogłoby doprowadzić do rozszerzenia się wojny na Bliskim Wschodzie.

Czytaj więcej

Beniamin Netanjahu zapowiada nowy etap wojny z Hamasem i przerzut wojsk na granicę z Libanem

Gallant w czasie wizyty w Waszyngtonie powiedział, że Izrael jest w stanie „cofnąć Liban do epoki kamienia łupanego” w przypadku wojny z Hezbollahem. Podkreślił jednak, że rząd Beniamina Netanjahu preferuje dyplomatyczne rozwiązanie, na co naciskają też USA.

Gallant podsumowując wizytę w Waszyngtonie stwierdził, że miał miejsce „znaczący postęp„ w kwestii dostaw amerykańskiej amunicji do Izraela podkreślając, że ”przeszkody zostały usunięte".

Reklama
Reklama

Nie chcemy wojny, ale przygotowujemy się na każdy scenariusz

Jo'aw Gallant, minister obrony Izraela

Minister obrony Izraela udał się do Waszyngtonu w celu łagodzenia napięcia, które pojawiło się w relacjach USA z Izraelem po tym jak premier Izraela oświadczył, iż USA wstrzymały dostawy broni do Izraela w czasie, gdy ten walczy z Hamasem, czemu strona amerykańska gwałtownie zaprzeczyła.

USA wstrzymały jedną dostawę bomb lotniczych do Izraela w maju — chodziło o ciężkie, ważące ok. 900 kg bomby lotnicze oraz nieco mniejsze, ważące ok. 225 kg bomby. Łącznie dostawa obejmowała 3,5 tys. bomb.

Wstrzymanie dostaw bomb lotniczych było związane z rosnącą liczbą cywilnych ofiar w Strefie Gazy, co wywołało protesty m.in. na uniwersytetach w USA, a także protesty lewego skrzydła Partii Demokratycznej. 

Rozmówca Reutera przyznał, że przy dostawach broni do Izraela pojawiły się „wąskie gardła związane ze skomplikowanym procesem biurokratycznym” zatwierdzania pomocy wojskowej, ale nie było to związane z żadnym celowym spowolnieniem dostaw broni. Celowo wstrzymana została jedynie jedna dostawa bomb — i one nadal nie zostały dostarczone.

Minister obrony Izraela: Nie chcemy wojny w Libanie

Gallant rozmawiał też w USA na temat konieczności rozwiązania „sytuacji w zakresie bezpieczeństwa na północy”. Jak podkreślił Izrael „nie może zaakceptować formacji wojskowych Hezbollahu” na granicy z Libanem.

Reklama
Reklama
Konflikty zbrojne
Tydzień bez rosyjskich uderzeń? Kreml komentuje słowa Donalda Trumpa
Konflikty zbrojne
Unia Europejska uznała irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną
Konflikty zbrojne
Wyborców Donalda Trumpa poproszono o wskazanie celu następnej interwencji militarnej. Oto wynik
Konflikty zbrojne
Donald Trump grozi Iranowi. USA wysyłają lotniskowce na Bliski Wschód
Konflikty zbrojne
Ilu żołnierzy traci Rosja, by zająć kilometr kwadratowy Ukrainy? Nowe szacunki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama