Jens Stoltenberg o wojnie na Ukrainie. Z Putinem da się jednak pójść na kompromis

Ukraina będzie musiała w pewnym momencie zdecydować się na ustępstwa wobec Rosji – sugeruje sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

Publikacja: 09.04.2024 04:30

Deklaracje Jensa Stoltenberga (w środku – podczas spotkania 4 kwietnia w Brukseli z okazji 75. roczn

Deklaracje Jensa Stoltenberga (w środku – podczas spotkania 4 kwietnia w Brukseli z okazji 75. rocznicy utworzenia paktu) oddają stanowisko najważniejszych krajów należących do NATO

Foto: AFP

Jeszcze niedawno integralność terytorialna Ukrainy była dla zdecydowanej większości zachodnich polityków warunkiem zakończenia wojny. Jednak w wywiadzie dla BBC z okazji 75. rocznicy podpisania traktatu waszyngtońskiego Jens Stoltenberg nie wspomniał już o tym ani razu. Powtórzył za to dwukrotnie o wiele mniej ambitny cel: „przetrwanie niezależnego, europejskiego i demokratycznego państwa ukraińskiego”. W jakich granicach? – tego już nie zaznaczył.

– Większość wojen kończy się za negocjacyjnym stołem. Na koniec dnia Ukraina musi zdecydować o rodzaju kompromisu, na jaki jest gotowa. My musimy umożliwić jej uzyskanie zdolności do osiągnięcia akceptowalnego wyniku za stołem negocjacji. A to zależy od sytuacji na froncie – oświadczył Norweg.

Czerwone linie Kijowa

Pod koniec marca z jego inicjatywy ministrowie spraw zagranicznych NATO pochylili się nad planem powołania funduszu, z którego w ciągu pięciu lat wypłacono by 100 mld euro na zakup broni i amunicji dla Kijowa. Stoltenberg tłumaczy, że to niezbędne, aby Putin przekonał się, iż nie postawi na swoim w drodze podbojów i wyraził gotowość do podjęcia rokowań. Jego zdaniem chodzi także o to, aby wzmocnić ukraińską armię na tyle, aby była gotowa odeprzeć ewentualną przyszłą rosyjską agresję. W Kijowie jako gwarancję ochrony przed rosyjskim imperializmem postrzega się przystąpienie Ukrainy do NATO. O tym jednak Stoltenberg też nie wspomniał. Wiadomo zresztą, że na lipcowym szczycie sojuszu w Waszyngtonie Ukraińcy nie otrzymają ani zaproszenia do paktu, ani kalendarza określającego, kiedy takie zaproszenie mogłoby zostać wystosowane.

– Nawet jeśli wierzymy i mamy nadzieję, że wojna zakończy się w bliskiej przyszłości, musimy wspierać Ukrainę przez wiele lat, budować jej obronę, aby odstraszyć agresję w przyszłości – tłumaczył Jens Stoltenberg. Podkreślił też, że nie oczekuje, aby Ukraińcy zdecydowali się na odstępstwa teraz. Jego zdaniem „prawdziwy pokój” będzie możliwy dopiero wtedy, gdy Kijów odzyska inicjatywę w wojnie.

Wiadomo, że na lipcowym szczycie sojuszu w Waszyngtonie Ukraińcy nie otrzymają ani zaproszenia do paktu, ani kalendarza określającego, kiedy takie zaproszenie mogłoby zostać wystosowane

Podejście Stoltenberga, które bez wątpienia oddaje stanowisko większości sojuszników, oznacza jednak radykalne odejście od oczekiwań Kijowa. Prezydent Wołodymyr Zełenski w przeszłości wielokrotnie podkreślał, że nie ma mowy o rozmowach z Moskwą, dopóki władzę sprawuje Władimir Putin. Jego zdaniem Ukraina nie zgodzi się na jakiekolwiek ustępstwa terytorialne, bo to tylko zachęciłoby Rosję do dalszych podbojów.

Jednak w czasie weekendu „Washington Post”, powołując się na anonimowych rozmówców z otoczenia Donalda Trumpa, ujawnił, że w razie odzyskania Białego Domu miliarder zgodziłby się na uznanie przez USA aneksji przez Rosję Krymu i Donbasu w zamian za zawarcie pokoju przez Putina. Gazeta cytuje jednak eksperta fundacji Carnegie Michaela Kofmana, który uważa, że Stany nie mają takich środków nacisku na ukraińskich przywódców, aby wymusić na nich „samobójczą” deklarację o pójściu na kompromis z Putinem. Nie chce też o tym słyszeć zdecydowana większość Ukraińców.

Chiny powiązane z Rosją

Trump publicznie deklarował, że „w ciągu 24 godzin” zakończy konflikt na wschodzie. Unikał też komentarzy, które mogłyby podważyć jego kontakty z Kremlem, w tym nawet po śmierci Aleksieja Nawalnego. Z jego inicjatywy Kongres od października blokuje pakiet 60 mld USD pomocy wojskowej dla Ukrainy. Zełenski oświadczył w poniedziałek, że bez uwolnienia tego wsparcia jego kraj przegra wojnę z Rosją. Zachód nie tylko nie podejmuje zdaniem Kijowa wystarczających zobowiązań, gdy idzie o pomoc wojskową, ale połowa sprzętu i amunicji, które zostały obiecane, trafiają do rąk Ukraińców z opóźnieniem.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Rosja szybko nie upadnie, rakiety szybko się nie skończą

Gotowość do kompromisu z Putinem wynika jednak też ze strategicznej rozgrywki z Chinami. Ameryka uważa, że to jedyny sposób, aby powstrzymać coraz dalej idące uzależnienie Moskwy od Pekinu. Wspomniał o tym także Stoltenberg. Jego zdaniem ukształtowała się oś krajów autorytarnych, w skład której poza Chinami i Rosją wchodzi Iran i Korea Północna. Kraje te wzajemnie się wspierają: np. Koreańczycy dostarczają Rosjanom setki tysięcy pocisków w zamian za nowoczesne technologie produkcji broni. Z kolei Chiny przekazują Moskwie tanie komponenty do produkcji uzbrojenia. Dlatego zapoczątkowany przez Baracka Obamę „pivot” ku Azji ma swoje ograniczenia: im Rosja za sprawą porzucenia przez USA Europy staje się silniejsza, tym silniejsze są i Chiny.

Jeszcze niedawno integralność terytorialna Ukrainy była dla zdecydowanej większości zachodnich polityków warunkiem zakończenia wojny. Jednak w wywiadzie dla BBC z okazji 75. rocznicy podpisania traktatu waszyngtońskiego Jens Stoltenberg nie wspomniał już o tym ani razu. Powtórzył za to dwukrotnie o wiele mniej ambitny cel: „przetrwanie niezależnego, europejskiego i demokratycznego państwa ukraińskiego”. W jakich granicach? – tego już nie zaznaczył.

– Większość wojen kończy się za negocjacyjnym stołem. Na koniec dnia Ukraina musi zdecydować o rodzaju kompromisu, na jaki jest gotowa. My musimy umożliwić jej uzyskanie zdolności do osiągnięcia akceptowalnego wyniku za stołem negocjacji. A to zależy od sytuacji na froncie – oświadczył Norweg.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 815
Konflikty zbrojne
Rosjanie po raz pierwszy skutecznie uderzyli w Starlinki. Ukraińska brygada "oślepiona"
Konflikty zbrojne
Ukraina prosi USA o pomoc w namierzaniu celów w Rosji. Chce uderzyć własną bronią
Konflikty zbrojne
Rakiety USA na Ukrainie. Miedwiediew grozi strefą sanitarną na terytorium Polski
Konflikty zbrojne
Ofensywa Rosji wokół Charkowa. Szef NATO w Europie ocenił szansę wojsk Putina