Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Niemiecki dziennik "Deutsche Welle" pisze o zmęczeniu wojną europejskich pa...
- Otrzymałem prośbę z Kijowa w 2022 roku o mediację między Rosją a Ukrainą. Pytanie brzmiało, czy będę w stanie przekazać wiadomość Putinowi - powiedział były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder w rozmowie z "Berliner Zeitung".
Schröder w rozmowie wspomina o pięciu punktach omawianego wówczas planu pokojowego. Zakładał on: odrzucenie przez Ukrainę członkostwa w NATO, dwa języki urzędowe na Ukrainie, autonomię Donbasu, gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy i negocjacje w sprawie statusu Krymu.
- Jedynymi ludźmi, którzy mogliby rozwiązać kwestię wojny na Ukrainie, są Amerykanie. Podczas rozmów pokojowych w marcu 2022 roku w Stambule z Rustemem Umerowem (obecnym ministrem obrony Ukrainy - red.), Ukraińcy nie zgodzili się na pokój, ponieważ im na to nie pozwolono. Musieli najpierw skoordynować wszystko, o czym rozmawiali z Amerykanami - powiedział Schröder.
Schröder: Żaden przywódca Rosji nie pozwoli na rozszerzenie NATO na wschód
- Mam wrażenie, że nic nie mogło się wydarzyć, ponieważ wszystko inne zostało ustalone w Waszyngtonie. To było fatalne. Ponieważ rezultat jest teraz taki, że Rosja będzie ściślej związana z Chinami, czego Zachód nie powinien chcieć - dodał.
Były niemiecki kanclerz mówił również o odczuciach w Rosji. - Niezależnie od tego, kto jest u władzy, w Rosji panuje przekonanie, że Zachód chce dalej rozszerzać NATO, a mianowicie o obszar poradziecki - Ukraina i Gruzja. - Żaden przywódca Rosji na to nie pozwoli. Ta analiza zagrożenia może być oparta na emocjach, ale jest realna dla Rosji. Zachód musi to zrozumieć i pójść na kompromis. W przeciwnym razie pokój będzie trudny do osiągnięcia - stwierdził.
Czytaj więcej
Międzynarodowa uwaga przesunęła się z wojny w Ukrainie na konflikt na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie wśród zachodnich sojuszników Ukrainy narasta...
Powiązania Gerharda Schrödera z prezydentem Rosji Władimirem Putinem i jego praca dla rosyjskich firm energetycznych wywołały krytykę, w tym ze strony jego Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Jednocześnie Schröder pozostaje członkiem SPD.
W ubiegłym roku były niemiecki przywódca potępił inwazję jako nieuzasadnioną, ale nie skrytykował Putina.