W ostatnich dniach na granicy Izraela z Libanem regularnie dochodzi do wymiany ognia między izraelską armią a Hezbollahem. W czwartek Hezbollah przeprowadził ostrzał rakietowy terytorium Izraela. Z kolei libańska armia poinformowała o śmierci dziennikarza w rejonie granicy - dziennikarz miał zginąć w czasie wymiany ognia między Izraelem a Hezbollahem.
Izrael bombarduje cele w Libanie
W czwartek w mieście Kirjat Szemona trzy osoby zostały ranne w czasie ataku rakietowego.
Czytaj więcej
Mahmud Abbas, prezydent Autonomii Palestyńskiej, stojący na czele władz kontrolujących Zachodni Brzeg, odmówił odbycia rozmowy telefonicznej z Joe...
Już wcześniej izraelskie władze zaczęły ewakuować mieszkańców pasa granicznego z Libanem. Ewakuowane są wszystkie miejscowości leżące do 2 km od libańskiej granicy.
W nocy izraelskie siły zbrojne uderzyły w kilka celów związanych z Hezbollahem w południowym Libanie, w odwecie za ostrzał rakietowy północnego Izraela.
Izraelska armia atakuje kolejne cele w Strefie Gazy
W nocy izraelska armia uderzyła też w ponad 100 celów w Strefie Gazy. W atakach zginął m.in. członek elitarnych jednostek Hamasu, który brał udział w ataku na Izrael z 7 października.
Muhammad Abu Odeh miał brać udział w mordowaniu izraelskich cywili w południowym Izraelu.
Siły zbrojne Izraela miały w nocy zaatakować podziemny tunel, skład broni i wiele ośrodków dowodzenia Hamasu.
Celem ataku był też meczet, w którym miały znajdować się "aktywa Hamasu i broń". Meczet miał być wykorzystywany przez Hamas jako stanowisko obserwacyjne.
Ministerstwo Zdrowia Izraela wydało rano komunikat, z którego wynika, że 301 osób rannych w ataku Hamasu na Izrael pozostaje w szpitalach, w tym 48 jest w stanie ciężkim a 173 - umiarkowanym.
Łącznie do szpitali w Izraelu trafiły 4 834 osoby ranne w ataku Hamasu na Izrael. W ataku zginęło ok. 1 400 mieszkańców Izraela, a 203 zostało uprowadzonych przez Hamas do Strefy Gazy.