Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 541

Autorzy raportu ostrzegli, że dane dotyczące ofiar pozostają trudne do oszacowania, ponieważ uważa się, że Moskwa rutynowo zaniża liczbę zabitych i rannych w czasie wojny, a Kijów nie ujawnia oficjalnych danych.

Z danych wynika, że straty wojskowe Rosji zbliżają się do 300 tys.. Liczba ta obejmuje aż 120 tys. zabitych i od 170  do 180 tys. rannych żołnierzy.

Liczby rosyjskie przyćmiewają dane ukraińskie, które analitycy oceniają na blisko 70 tys. zabitych i 100  do 120 tys. rannych.

Ale Rosjanie przewyższają liczebnie Ukraińców na polu bitwy prawie trzy do jednego - Rosja ma większą populację, z której może uzupełniać swoje szeregi.

Czytaj więcej

Kontrofensywa Ukrainy: Amerykanie walczący w Donbasie mówią o dużych stratach

Według analityków Ukraina ma około 500 tys. żołnierzy, w tym żołnierzy czynnej służby, rezerwowych i paramilitarnych. Dla kontrastu, Rosja ma prawie trzykrotnie większą liczbę - 1 330 tys. żołnierzy w czynnej służbie, rezerwowych i paramilitarnych – w większości z Grupy Wagnera.

Według amerykańskich i europejskich urzędników w ciągu pierwszych dwóch tygodni kontrofensywy aż 20 procent uzbrojenia wysłanego przez Ukrainę na pole bitwy zostało uszkodzone lub zniszczone. Straty obejmowały niektóre z potężnych zachodnich maszyn bojowych — czołgi i transportery opancerzone — na które Ukraińcy liczyli, by odeprzeć Rosjan.

Zginęło więcej Ukraińców niż żołnierzy USA w Wietnamie

Co ważniejsze, tysiące żołnierzy zostało zabitych lub rannych.

W ciągu zaledwie półtora roku liczba ofiar wojskowych na Ukrainie przekroczyła już liczbę żołnierzy amerykańskich, którzy zginęli w ciągu prawie dwudziestu lat, gdy jednostki amerykańskie były w Wietnamie (około 58 tys.) i mniej więcej tyle samo, co afgańskich sił bezpieczeństwa zabitych w całej wojnie w Afganistanie, od 2001 do 2021 (około 69 tys).

Czytaj więcej

Ukraina. Ranni żołnierze obawiają się, że państwo o nich zapomni

Liczba zabitych i rannych odzwierciedla ilość amunicji używanej przez obie strony. Co tydzień wystrzeliwane są tysiące pocisków artyleryjskich, czołgi niszczą budynki, miny lądowe są wszędzie, a drony zabijają żołnierzy z powietrza. Kiedy dochodzi do walki w zwarciu, przypomina ona bitwy z I wojny światowej: brutalne i często toczące się w okopach.

Wysoka śmiertelność jest też konsekwencją  braku szybkiej opieki medycznej na pierwszej linii. Coraz trudniej jest ewakuować rannych żołnierzy.

W przeciwieństwie do wojen USA w Afganistanie i Iraku, gdzie siły amerykańskie ściśle przestrzegały ewakuacji rannych w ciągu godziny do dobrze zaopatrzonej placówki medycznej, na Ukrainie nie ma takiej możliwości.

Zamiast tego ranni żołnierze są często wrzucani do dowolnego dostępnego pojazdu lub opuszczają front pieszo. W niektórych przypadkach ranni i zabici pozostają na polu bitwy, ponieważ medycy nie są w stanie do nich dotrzeć. Szpitale i punkty pomocy często są przeciążone.

Różne szacunki ofiar wojny

Szacunkowe dane dla Ukrainy i Rosji opierają się na zdjęciach satelitarnych, przechwyceniu komunikacji, przekazach mediów społecznościowych i wiadomości od reporterów w kraju, a także oficjalnych raportach obu rządów. Szacunki są różne, nawet w rządzie USA.

Według dokumentów Pentagonu, które wyciekły wiosną, Rosja poniosła od 189,5 tys. do 223 tys. ofiar, w tym do 43 tys. zabitych w akcji. W jednym z dokumentów podano, że w lutym Ukraina poniosła od 124,5 do 131 tys. ofiar, z czego aż 17,5 tys. zginęło w akcji.

Inne dane wskazują, że do tej pory w konflikcie zginęło około 70 tys. ukraińskich żołnierzy, kolejne -  że liczba ta może być niższa.

Szacunki różnią się tak bardzo częściowo z powodu niechęci Ukrainy do ujawniania strat wojennych nawet rządowi amerykańskiemu. Analitycy wywiadu USA spędzili również znacznie więcej czasu skupiając się na ofiarach rosyjskich niż na Ukrainie,  sojuszniku.