Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
W wywiadzie Reznikow mówi, że ukraińscy żołnierze podczas powolnej - zdaniem wielu zbyt powolnej - kontrofensywy muszą pokonać setki kilometrów pól minowych, miliony ładunków wybuchowych, w niektórych częściach linii frontu nawet pięć min na metr kwadratowy.
- Rosyjskie pola minowe są poważną przeszkodą dla naszych żołnierzy, ale nie nie do pokonania. Mamy wykwalifikowanych saperów i nowoczesny sprzęt, ale są one skrajnie niewystarczające na front rozciągający się na setki kilometrów na wschodzie i południu Ukrainy - mówił Reznikow.
Niektóre z min zaśmiecających kraj zostały podłożone przez siły ukraińskie w celu ochrony własnych linii obronnych, ale zdecydowaną większość rozłożyli Rosjanie.
Rosyjskie polowanie na saperów
Ukraina ma pięć batalionów inżynieryjnych, podzielonych na 200 brygad, które w maju, przed rozpoczęciem tegorocznej kontrofensywy, liczyły po 30 żołnierzy.
Według zeznań z frontu liczba saperów jest teraz znacznie niższa. Mówi się, że zabijanie saperów i oficerów jest najbardziej cenione przez siły rosyjskie.
Jedna brygada działająca wokół Staromaiorskiego, niedawno wyzwolonej wsi w obwodzie donieckim, podała, że na papierze liczyła 30 żołnierzy, ale w rzeczywistości liczyła 13 ludzi, z których tylko pięciu było zdolnych do pracy. Dwóch członków jednostki straciło kończyny w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
Serhij Ryżenko, główny lekarz szpitala Miecznikowa w Dnieprze, gdzie leczy się wielu najciężej rannych, powiedział, że przyjmuje od 50 do 100 żołnierzy dziennie, a miny są drugą po artylerii przyczyną obrażeń.
Ukraina apeluje o przyspieszenie szkoleń i dostaw sprzętu rozminowującego
Na lipcowym spotkaniu w Ramstein w Niemczech sojuszu 54 krajów wspierających Ukrainę, Litwa, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja i Dania uzgodniły szkolenie i wyposażenie ukraińskich jednostek rozminowujących. Inne kraje zostały zaproszone do przyłączenia się.
Reznikov powiedział, że inicjatywa odblokowała darowizny, ale Ukraina desperacko potrzebuje większej pomocy w tym zakresie.
- Niezbędne jest rozszerzenie i przyspieszenie szkolenia saperów. Powinno być szybkie i systematyczne. Saperzy są potrzebni tu i teraz. Ich praca ratuje życie i zapewnia postęp naszych żołnierzy. Koalicja na rzecz rozminowywania opiera się na zasadzie „szkolić i wyposażać”. Jes sprawna realizacja przybliży zwycięstwo Ukrainy - mówił Reznikow.
Pete Smith, z organizacji pozarządowej Halo zajmującej się usuwaniem min, wcześniej oficer dowodzący zasobami amunicji wybuchowej armii brytyjskiej, a obecnie kirownik programu Halo na Ukrainie, powiedział, że poziom skażenia minami jest „niespotykany we współczesnej historii”.
- To, czego jesteśmy świadkami, to najcięższe skażenie minami lądowymi i niewybuchami, jakie zaobserwowano w Europie od drugiej wojny światowej - powiedział.
Smith twierdzi, że nawet przy 10 tysiącach saperów czyszczenie Ukrainy z min zajęłoby dekadę. Halo ma ich 900, w większości pracujących na Ukrainie i planuje mieć 1200 przeszkolonych ekspertów działających w tym kraju do końca roku.