Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 18 na 19 listopada Rosjanie przeprowadzili atak powietrzny na Ukra...
- Walczyliśmy z godnością. Zrobiliście wiele dla Rosji. Teraz to, co dzieje się na froncie, jest hańbą i nie powinniśmy brać w tym udziału. Powinniśmy poczekać na moment, w którym będziemy mogli w pełni się wykazać - mówi Prigożyn w opublikowanym w sieci nagraniu.
Lider Grupy Wagnera informuje swoich żołnierzy, że "przez jakiś czas" pozostaną na Białorusi.
Zapowiedział, że w tym czasie uczynią białoruskie wojsko "drugą armią świata", a jeżeli będzie taka konieczność, "staną w ich obronie".
Czytaj więcej
W Moskwie sugerują, że najemnicy Prigożyna na Białorusi mogą być „pięścią uderzeniową” w konflikcie z Polską i Litwą.
- Przygotowujemy się, podnosimy nasz poziom i wyruszamy w nową podróż, do Afryki, i być może wrócimy do specjalnej operacji wojskowej (jak Rosja nazywa wojnę przeciwko Ukrainie - red.) w momencie, gdy będziemy pewni, że nie będziemy zmuszeni zhańbić siebie i naszego doświadczenia - zapowiedział Prigożyn.
Marsz Grupy Wagnera
23 czerwca Jewgienij Prigożyn oświadczył, że najemnicy Grupy Wagnera zostali ostrzelani na polecenie resortu obrony Rosji. W związku z tym Prigożyn i jego ludzie rozpoczęli "Marsz Sprawiedliwości" - w sobotę rano najemnicy zajęli Rostów nad Donem, po czym ruszyli na Moskwę.
Czytaj więcej
Po nieudanym buncie najemników Grupy Wagnera, nazwanym przez Jewgienija Prigożyna "marszem sprawiedliwości", nie milkną spekulacje dotyczące losów...
Marsz wagnerowców zakończył się niespełna 200 km od rosyjskiej stolicy po tym, jak doszło do porozumieniu między Kremlem a Prigożynem. W mediacjach uczestniczył rządzący Białorusią Aleksander Łukaszenko.
Bunt Prigożyna. Sprawa karna umorzona
Prokuratura Generalna Rosji oświadczyła, że 23 czerwca Komitet Śledczy FSB wszczął postępowanie karne przeciwko Prigożynowi na podstawie artykułu 279 Kodeksu karnego Federacji Rosyjskiej, który mówi o organizacji zbrojnej rebelii. Na podstawie tego artykułu winnego można skazać na 20 lat więzienia.
Później rosyjskie służby podały, że sprawa została zamknięta, a w toku śledztwa w sprawie kryminalnej ustalono, że uczestnicy buntu z 24 czerwca wstrzymali prowadzenie działań niezgodnych z prawem.