Gen. Waldemar Skrzypczak: Ukraina się wykrwawia, armia rosyjska się odbudowuje

Wojna na Ukrainie będzie bardzo długo trwała. Władimir Putin został uspokojony tym, co się stało na szczycie NATO w Wilnie - ocenił były dowódca Wojsk Lądowych generał Waldemar Skrzypczak.

Aktualizacja: 14.07.2023 06:09 Publikacja: 14.07.2023 03:24

Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak

Były dowódca Wojsk Lądowych gen. Waldemar Skrzypczak

Foto: PAP/Piotr Polak

Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, był w Polsat News pytany, czy zakończony w środę dwudniowy szczyt NATO w Wilnie zwiększył poziom polskiego bezpieczeństwa. Generał odparł, że "decyzje dotyczące modyfikacji planów obronnych NATO poświęconych Europie Wschodniej na pewno poprawiają nasze bezpieczeństwo, nasze zdolności obronne".

Wcześniej prezydent Andrzej Duda mówił, podsumowując ustalenia szczytu, że zapadła przełomowa decyzja i zatwierdzono plany obronne. - Szacuje się, że gdyby doszło do ataku na np. Bramę Brzeską, to na nasze terytorium – mniej więcej można by liczyć – być może ok. 100 tys. żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego zostałoby skierowanych właśnie do tej natychmiastowej obrony - zaznaczył.

Gen. Skrzypczak wyraził nadzieję, że decyzje podjęte w Wilnie w tej materii zostaną teraz dopracowane przez wojskowych.

Czytaj więcej

Putin o wojnie na Ukrainie: Zachodnie czołgi płoną lepiej niż sowieckie

Waldemar Skrzypczak: Zełenski dał nam pokój

- W tej chwili nie ma bezpośredniego zagrożenia jakąkolwiek agresją, ponieważ Rosjanie szczęśliwie, dzięki Ukrainie, są tak związani na froncie, że nie mają w tej chwili potencjału, którym mogliby zagrozić jakiemukolwiek członkowi NATO. Nie mają Rosjanie potencjału zdolnego do tego, żeby wywołać kolejną awanturę - powiedział były dowódca Wojsk Lądowych.

- Zawdzięczamy to Ukrainie. Mamy duży poziom bezpieczeństwa - mówił. - To nie Wilno daje nam pokój. Pokój nam dał Zełenski i jego armia - dodał.

Gen. Waldemar Skrzypczak wspomniał o tym, jak Neville Chamberlain (premier Wielkiej Brytanii prowadzący wobec Adolfa Hitlera politykę ustępstw) w 1938 r. wrócił do Londynu po konferencji w Monachium (gdzie na niespełna rok przed wybuchem II wojny światowej postanowiono o oddaniu Niemcom Kraju Sudeckiego) i oświadczył, że przywiózł pokój. - Szczęśliwie mamy Ukrainę, mamy Zełenskiego, który do Wilna przywiózł nam pokój; przywiózł pokój państwom NATO, ponieważ on na długo związał siły zbrojne Rosji tym, co robi Ukraina i tym, co robi armia ukraińska - powiedział w czwartek w Polsat News generał.

Czytaj więcej

Prezydent USA: Putin już przegrał, wojna na Ukrainie nie będzie trwała latami

Gen. Skrzypczak: Czołgi dla Ukrainy to za mało

Pytany, czy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski został w Wilnie "należycie nagrodzony" za to, że, jak twierdzi Skrzypczak, "dał światu pokój", rozmówca stacji odparł, że powie "po żołniersku". - Wilno mu tego nie dało. Nie wystarczy dawać czołgi, amunicję i mówić "bijcie się dalej" - podkreślił.

- Cena, jaką Ukraińcy zapłacą za tę wolę, którą wyraża Wilno, dawanie im broni i amunicji, jest ogromna. Ten naród poświęca się ogromnie i płaci wysoką cenę za nasz pokój. Moim zdaniem to, że dajemy im czołgi, dajemy amunicję, to jest dużo za mało - ocenił Waldemar Skrzypczak. Jego zdaniem NATO powinno podjąć takie działania na arenie międzynarodowej, by zbudować potencjał polityczny, który zmusi prezydenta Rosji Władimira Putina do podjęcia rokowań pokojowych czy zawieszenia broni na warunkach Wołodymyra Zełenskiego (czyli odzyskania przez Ukrainę wszystkich terenów zajętych przez Rosję).

Czytaj więcej

Posiedzenie RBN po szczycie NATO. Prezydent Duda: Nie zawiodłem się

Jak na szczyt NATO w Wilnie zareaguje Władimir Putin?

W rozmowie z Polsat News gen. Skrzypczak zgodził się z opinią, że wysłany Ukrainie przez NATO sygnał, że Kijów zostanie przyjęty do Sojuszu po zakończeniu wojny oznacza, że w interesie Rosji jest przedłużanie konfliktu tak, by Ukraina nigdy do NATO nie wstąpiła.

- Putin został uspokojony tym, co się stało w Wilnie. Putin może dalej robić to, co robi, czyli dalej prowadzić wojnę przeciwko Ukrainie. On może to robić w sposób niezagrożony - mówił były dowódca Wojsk Lądowych. Według niego "szanse na zaprzestanie tej wojny, na zawieszenie broni, w tej chwili się oddaliły w jakąś odległą perspektywę".

Zdaniem Skrzypczaka, "widać wyraźnie, że Putin uwierzył w to, że NATO mu nie grozi i w związku z tym będzie tę wojnę kontynuował i będzie za wszelką cenę osiągnąć chciał swoje cele strategiczne".

Czytaj więcej

Generał USA: Tarcia i zamieszanie w rosyjskiej armii. Jak się skończą? Nie wiem

- Armia rosyjska odnawia się, ona się odbudowuje, ona będzie silna bardzo i niebezpieczna dla Ukrainy - zaznaczył gen. Skrzypczak. Dodał, że Ukraina się wykrwawia. - Cena, jaką płaci Ukraina jest dla niej bardzo bolesna, bo na tej wojnie ginie kwiat młodzieży Ukrainy - podkreślił generał.

- Moim zdaniem ta wojna będzie za sprawą Putina bardzo, bardzo długo trwała - powiedział Skrzypczak.

Gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych, był w Polsat News pytany, czy zakończony w środę dwudniowy szczyt NATO w Wilnie zwiększył poziom polskiego bezpieczeństwa. Generał odparł, że "decyzje dotyczące modyfikacji planów obronnych NATO poświęconych Europie Wschodniej na pewno poprawiają nasze bezpieczeństwo, nasze zdolności obronne".

Wcześniej prezydent Andrzej Duda mówił, podsumowując ustalenia szczytu, że zapadła przełomowa decyzja i zatwierdzono plany obronne. - Szacuje się, że gdyby doszło do ataku na np. Bramę Brzeską, to na nasze terytorium – mniej więcej można by liczyć – być może ok. 100 tys. żołnierzy Sojuszu Północnoatlantyckiego zostałoby skierowanych właśnie do tej natychmiastowej obrony - zaznaczył.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Ukraina chce, by NATO zestrzeliwało rosyjskie rakiety. Jest reakcja MSZ
Konflikty zbrojne
Prokurator MTK chce aresztu dla Beniamina Netanjahu i przywódcy Hamasu
Konflikty zbrojne
Wołodomyr Zełenski wciąga sojuszników w bezpośrednie działania przeciw Rosji
Konflikty zbrojne
Kongresmeni z USA: Pozwólmy Ukrainie atakować Rosję naszą bronią
Konflikty zbrojne
Ukraińcy pod Wołczańskiem otrzymali amunicję. "Jeśli zatrzymamy tu Rosjan, nie odważą się atakować Kijowa"