Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 504

- Tak, rzeczywiście, rozmowa odbyła się pod koniec ubiegłego miesiąca. Powodem rozmowy telefonicznej, jak rozumiem, były wydarzenia z 24 czerwca - poinformował Siergiej Naryszkin cytowany przez państwową agencję TASS.

Pretekstem do rozmowy miał być bunt wywołany przez Jewgienija Prigożyna, który władzom Rosji udało się szybko powstrzymać.

- Wydaje mi się, że to był bardziej pretekst, bo główna część rozmowy była skoncentrowana na omówieniu tematu i wydarzeń wokół Ukrainy. Zastanawialiśmy się, dyskutowaliśmy, co zrobić z Ukrainą - przekazał Naryszkin.

Czytaj więcej

Ambasador Rosji w USA "martwi się" o Ukraińców "wepchniętych do rzeźni"

Z relacji rosyjskiego szefa wywiadu wynika, że rozmowa trwała około godziny.

Naryszkin przekazał, że nie wyklucza możliwości osobistego spotkania z Williamem Burnsem.

Szefowie amerykańskiej i rosyjskiej agencji wywiadowczych utrzymują kontakt od początku rosyjskiej wojny na Ukrainie. W czasie, gdy inne bezpośrednie kontakty między dwoma krajami są na minimalnym poziomie, a stosunki są najniższe od czasu kubańskiego kryzysu rakietowego z 1962 roku.

Do ostatniego publicznie ogłoszonego spotkania doszło w listopadzie ubiegłego roku w Turcji. Amerykańscy urzędnicy informowali, że Burns ostrzegł Rosję przed konsekwencjami jakiegokolwiek użycia broni jądrowej.