Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Human Rights Watch, pozarządowa organizacja zajmująca się ochroną praw człowieka, raport w sprawie stosowania min przeciwpiechotnych przekazała władzom Ukrainy w zeszłym miesiącu.
HRW wezwała rząd w Kijowie do wypełnienia zobowiązania nieużywania takiej broni, zbadania przypadków jej użycia i pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych.
- Zobowiązanie ukraińskiego rządu do zbadania rzekomego użycia przez wojsko zakazanych min przeciwpiechotnych jest ważnym uznaniem jego obowiązku ochrony ludności cywilnej – powiedział Steve Goose, dyrektor działu ds. broni w HRW.
Ukraina ratyfikowała traktat
W 2005 roku Ukraina ratyfikowała międzynarodowy traktat z 1997 roku zakazujący stosowania min przeciwpiechotnych i nakazujący zniszczenie zapasów broni.
Rosja nie przystąpiła do traktatu, a użycie przez nią min przeciwpiechotnych „narusza międzynarodowe prawo humanitarne, ponieważ są one z natury masowe” - zauważa HRW.
Miny przeciwpiechotne są detonowane nawet w przypadku bliskiej obecności człowieka i mogą zabijać i okaleczać długo po zakończeniu konfliktu.
Od początku wojny na Ukrainie HRW opublikowała cztery raporty dokumentujące użycie przez wojska rosyjskie 13 rodzajów min przeciwpiechotnych.
Organizacje ochrony praw człowieka krytykują Ukrainę
W sierpniu ubiegłego roku inna organizacja walcząca z naruszeniami praw człowieka, Amnesty International, opublikowała raport, w którym zarzuca stronie ukraińskiej, że jej taktyka wojenna naraża na niebezpieczeństwo ludność cywilną.
"Siły ukraińskie, odpierając rosyjską inwazję, narażają ludność cywilną na niebezpieczeństwo, tworząc bazy i działające systemy uzbrojenia w zaludnionych obszarach mieszkalnych, w tym w szkołach i szpitalach" - napisała w raporcie Amnesty International.
Czytaj więcej
Obrona przed rosyjską inwazją nie zwalnia ukraińskiego wojska z przestrzegania międzynarodowego prawa humanitarnego - brzmi wniosek z opublikowaneg...
Raport oburzył władze w Kijowie.
„Wszelkie próby, nawet przypadkowe, zrównania niesprowokowanej rosyjskiej agresji z ukraińską samoobroną, jak to zrobiono w materiałach Amnesty International, są dowodem utraty adekwatności i sposobem na zniszczenie własnego autorytetu”- napisał minister obrony Ołeksij Reznikow.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zarzucił Amnesty International próbę zdjęcia z Rosji odpowiedzialności za wojnę, a szefowa ukraińskiego oddziału AI Oksana Pokalczuk podała się do dymisji. "Jeśli nie mieszkasz w kraju, który najechali najeźdźcy i rozrywają go na strzępy, to prawdopodobnie nie rozumiesz, jak to jest potępiać armię obrońców. I nie ma w żadnym języku słów, które mogłyby to przekazać komuś, kto nie czuł tego bólu" - napisała.
AI w efekcie wyraziła "ubolewanie z powodu bólu i gniewu", jakie wywołała publikacja raportu, ale podkreśliła, że "najważniejsze dla niej podczas każdego konfliktu jest zapewnienie ochrony cywilom".