Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski mówi o formowaniu nowych jednostek straży granicznej.
Reklama kreśli wizję monotonnego, cywilnego życia, które można zamienić na życie "prawdziwego mężczyzny" w mundurze.
Rosja: Częściowa mobilizacja i szukanie ochotników na wojnę w więzieniach
Według jednego z ostatnich raportów brytyjskiego Ministerstwa Obrony Rosja zamierza pozyskać 400 tys. dodatkowych żołnierzy, którzy mieliby wesprzeć jej siły na Ukrainie. Według strony ukraińskiej Rosjanie stracili na Ukrainie ponad 180 tys. żołnierzy, według szacunków amerykańskiego wywiadu wojskowego, co wynika z dokumentów upublicznionych w ramach wycieku tajnych dokumentów Pentagonu, ok. 43 tysięcy.
W 2022 roku Rosja pozyskała - oficjalnie - ok. 300 tys. żołnierzy w ramach częściowej mobilizacji ogłoszonej przez Władimira Putina we wrześniu 2022 roku. Kolejnych kilkadziesiąt tysięcy to zaciąg przeprowadzony przez Grupę Wagnera w rosyjskich więzieniach.
Nowa reklama rosyjskiej armii
W nowej reklamie rosyjskiej armii, która zachęca do podpisywania kontraktów z siłami zbrojnymi, za wynagrodzenie zaczynające się od 204 tys. rubli miesięcznie (ok. 2 495 dolarów), widzimy mężczyznę w supermarkecie w mundurze i z karabinem, który chwilę później zmienia się w sklepowego ochroniarza. Na ekranie pojawia się pytanie: "Czy takim obrońcą chciałeś się stać?".
Następnie widać żołnierza kroczącego we mgle na polu walki wśród innych żołnierzy (na ich mundurach widać literę "Z", nieformalny symbol rosyjskiej agresji na Ukrainę). Chwile później żołnierz ten zmienia się w instruktora na siłowni, który pomaga jednemu z ćwiczących podnieść sztangę. "Czy w tym leży twoja prawdziwa siła?" - pada pytanie,
W reklamie widać też taksówkarza, który pobiera opłatę od klienta, po czym - chwilę później - widzimy go jako żołnierza na polu walki.
"Jesteś prawdziwym mężczyzną. Bądź nim" - takim hasłem reklama się kończy.
W ostatnich tygodniach na ulicach Moskwy pojawiły się plakaty, na których widać żołnierzy i hasło "Naszą pracą jest obrona Ojczyzny". Na plakatach czytamy, że armia poszukuje "strzelców, saperów, medyków, kierowców i dowódców czołgów". Ochotnikom obiecuje się "szacunek, zaszczytną pracę i godną płacę".