Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski zapowiada, że Rosja zostanie pociągnięta do odpowiedzial...
W niedzielne popołudnie w Petersburgu zginął w zamachu Władlen Tatarski, bloger i korepsondent wojenny, zagorzały zwolennik wojny na Ukrainie.
Zginął w eksplozji ładunku wybuchowego, umieszczonego w statuetce, wręczonej mu przez młodą Rosjankę, 25-letnią Darię Trepową.
Według najnowszych informacji 40 osób trafiło do szpitali.
Trepowa została oskarżona o przeprowadzenie akt terrorystycznego. Według rosyjskich władz miałaby być narzędziem w rękach zwolenników i współpracowników uwięzionego opozycjonisty, Aleksieja Nawalnego.
Czytaj więcej
"Rosyjskie władze oskarżają ukraińskie organy rządowe i otoczenie rosyjskiego opozycjonisty, Aleksieja Nawalnego o zabójstwo rosyjskiego blogera wo...
Zamach w Petersburgu skomentował w swoim stylu Dmitrij Miedwiediew. Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej napisał na Telegramie, że "terroryzm powrócił na ulice rosyjskich miast".
"Oto nasza opozycja – toczy wojnę ze swoimi ludźmi, wysadza w powietrze i zabija. Ci łajdacy nie tylko otwarcie chcą klęski Rosji i śmierci naszej Ojczyzny, ale teraz dokonują egzekucji na swoich rodakach" - pisze Miedwiediew.
Zarzucił, że przeciwnicy Kremla "strzelali do samochodu z dziećmi, które szły do wiejskiej szkoły. Wysadzili w powietrze samochód, w którym siedziała dziennikarka i naukowiec" (Daria Dugina - red.).
Autorkę zamachu na Tatarskiego Miedwiediew zaliczył do wykorzystywanego przez opozycję "na wpół ułomnego, jednorazowego materiału", który tym razem "miał szczęście, że przetrwał".
" Ale to oczywiście nie uratuje materiału przed sprawiedliwą karą" - pisze.
"Wszystkie te śmierdzące FBK i MBK-media, Nawalni, Wołkowowie, Ponomariewowie i inni Chodorkowscy stali się zwykłymi terrorystami i mordercami. Rozkoszują się widokiem krwi rosyjskich obywateli. Rozdymają nozdrza z podniecenia na widok rannych i okaleczonych ciał" - nakręca się Miedwiediew.
Zapowiada, że nawet jeśli zajmie to lata, "terroryści zostaną wytępieni".
"Nie negocjujemy z terrorystami. Tępi się ich jak wściekłe psy z jadowitą śliną wypływającą z ich pysków. Żadnych pompatycznych słów. Jak tylko nadarzy się okazja. Nawet jeśli czasami zajmuje to lata. Przebaczenie i współczucie nie mają do nich zastosowania. Na tym polega najwyższa sprawiedliwość" - kończy Miedwiediew.