Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Kanada planuje pożyczyć Ukrainie w 2023 roku niemal 2 mld dolarów.
Finlandia i Szwecja złożyły wniosek o przystąpienie do transatlantyckiego sojuszu wojskowego w maju 2022 r., ale Turcja i Węgry wstrzymują proces akcesyjny.
Węgierski parlament zatwierdził w poniedziałek ustawę zezwalającą Finlandii na przystąpienie do NATO, ale nie głosował jeszcze w sprawie przystąpienia Szwecji .
Czytaj więcej
Węgierski parlament przegłosował ratyfikację członkostwa Finlandii w NATO. Za ratyfikacją opowiedziało się 96 proc. parlamentarzystów.
Rzecznik węgierskiego rządu opublikował na swoim blogu tekst, zatytułowany „Trzy powody, dla których węgierski parlament ma prawo wahać się co do przyjęcia Szwecji do NATO”.
Kovács pisze w nim, że że stosunki między Węgrami a Szwecją przez lata „zostały zniszczone przez lata, co sprawia, że zasypanie luki jest większym wyzwaniem w tych trudnych czasach” i pozostała "ogromna liczba" problemów do rozwiązania.
Trzy powody, dla których Węgry do tej chwili nie rozpatrzyły wniosku Sztokholmu, to według rzecznika "ciągłe podkopywanie relacji przez Szwecję", "rozpadający się tron moralnej wyższości" oraz "brak troski i szacunku".
Kovács zacytował dalej premiera Węgier Viktora Orbána, który powiedział, że przyjęcie Szwecji do NATO jest "właściwym zachowaniem pod względem logiki, człowieczeństwa i honoru", ”ponieważ „nie szkodzi interesom Węgier”.
Rzecznik przypomina, że zarówno minister spraw zagranicznych Szijjártó, jak i prezydent Novák wielokrotnie twierdzili, że „przystąpienie Szwecji i Finlandii do NATO jest uzasadnione”.
"Widzimy jednak potrzebę oczyszczenia atmosfery ze Szwecją" - pisze Zoltán Kovács.
"W związku z pogarszającymi się w ostatnich latach stosunkami szwedzko-węgierskimi, węgierski rząd uznał za konieczne wysłanie do Szwecji delegacji parlamentarnej w celu przedyskutowania i ewentualnego załatwienia mnóstwa spraw między nami" - pisze rzecznik.
Kovács zauważa, że według Politico szwedzcy urzędnicy uznali starania Węgier o pojednanie za „taktykę szantażu”, deklarując, że poddanie się takim próbom było równoznaczne z zapłaceniem „okupu”.
"Dodanie nieszczęść i skarg Ankary do tej mieszanki nie pozostawia dużego pola manewru, przynajmniej dopóki Szwedzi nie zaczną zmieniać tonu i nie pomogą zagoić tych zaognionych ran" - podsumowuje Kovács.