Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Rosja wyraziła gotowość do przedłużenia tzw. porozumienia zbożowego o 60 dni.
Według ukraińskiej prokuratury, w marcu 2022 r. rosyjscy żołnierze 15. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, dokonali serii gwałtów na ludności cywilnej w czterech domach na terenie miejscowości Browary pod Kijowem.
Jak podaje agencja Reutera Ministerstwo Obrony Rosji nie komentuje sprawy. Z kolei numery kontaktowe 15. Brygady nie odpowiadają.
„Podczas nieudanego natarcia Moskwy na Kijów, rosyjscy żołnierze weszli do Browarów. Kilka dni później dopuścili się grabieży i przemocy seksualnej, którą wykorzystano jako celową taktykę terroryzowania miejscowej ludności” – stwierdzili ukraińscy prokuratorzy.
Większość domniemanych okrucieństw miała mieć miejsce 13 marca, kiedy to żołnierze "w stanie upojenia alkoholowego wtargnęli na podwórze domu, w którym mieszkała młoda rodzina" – twierdzą ukraińscy śledczy.
Czytaj więcej
Dowody zebrane w Chersoniu wskazują, że rosyjskie izby tortur odkryte w tym mieście nie powstawały przypadkowo, ale zgodnie z planem i były bezpośr...
Ojciec rodziny został pobity metalowym garnkiem, a następnie zmuszony do patrzenia, jak jego żona była zbiorowo gwałcona. Jeden z żołnierzy powiedział ich córce, czteroletniej dziewczynce, że "zrobi z niej kobietę", zanim ją zgwałcił. Ofiary przemocy przeżyły, choć prokuratorzy twierdzą, że takich przestępstw było więcej w tej okolicy, w ich trakcie dochodziło też do morderstw. Po domniemanym ataku na dziewczynkę i jej rodziców, dwaj żołnierze mieli wejść do domu starszej pary obok i bijąc domowników. Następnie zgwałcili również 41-letnią kobietę w ciąży i 17-letnią dziewczynę.
„Wszystkie ofiary przeżyły i otrzymały pomoc psychologiczną oraz medyczną” – podają ukraińscy prokuratorzy.
Jeden z żołnierzy powiedział czteroletniej dziewczynce, że "zrobi z niej kobietę", zanim ją zgwałcił
Żołnierze, którzy się tego dopuścili mieli 28 i 32 lata – obaj pełnili rolę snajperów. Jak podają akta, starszy z nich zginął, podczas gdy młodszy wrócił do Rosji.
Prokuratura Generalna Ukrainy bada obecnie ponad 71 000 doniesień o zbrodniach wojennych otrzymanych od początku rosyjskiej inwazji. Ukraińscy śledczy zdają sobie sprawę, że prawdopodobieństwo odnalezienia i ukarania podejrzanych jest niskie, a potencjalne procesy byłyby głównie zaoczne. Jednak ich praca może się przydać w procesach międzynarodowych, np. przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. O ile wydanie podejrzanych przez Moskwę jest mało prawdopodobne, to każdy skazany zaocznie może zostać umieszczony na międzynarodowych listach obserwacyjnych, co utrudniłoby mu podróżowanie.
Dotychczas ukraińscy prokuratorzy doprowadzili do skazania 26 Rosjan za zbrodnie wojenne - niektórych zaocznie - w tym jednego za gwałt.
Administracja prezydenta Władimira Putina wielokrotnie zaprzeczała zarzutom dotyczącym zbrodni na ludności cywilnej. Zaprzeczała również, że rosyjscy dowódcy są świadomi przemocy seksualnej ze strony żołnierzy.