Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski mówi o konieczności sformowania "pancernej pięści wolności".
Stojący na czele rosyjskie Cerkwi patriarcha mówił, że "nie jest tajemnicą dla nikogo, że w związku z częściową mobilizacją, niektórzy obywatele opuścili Rosję".
- Oczywiście, lęk przed śmiercią, którego zapewne doświadczali, jest dość zrozumiały. Myślę, że wielu z nich może potrzebować duchowej pomocy, pozytywnego wzorca - przekonywał patriarcha.
Czytaj więcej
Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow, na konferencji prasowej stwierdził, że "rośnie bezpośrednie zaangażowanie Zachodu w konflikt na Ukrainie".
Uznając, że ludzie wyjeżdżali z różnych powodów, patriarcha stwierdził, że błędem byłoby generalizowane.
Jednakże, jak mówił fakt wyjazdów nie powinien dziwić, ponieważ "wśród młodszego pokolenia przez wiele lat, fałszywe wartości były przyjmowane i aprobowane z zewnątrz, postrzegane całkowicie bezkrytycznie".
W związku z tym patriarcha wezwał do przemyślenia systemu wychowania i edukacji, który doprowadził, że "co najmniej część młodych udało się na emigrację wewnętrzną, podczas gdy sytuacja w ojczyźnie wymaga od nich, jak od każdego innego, zdrowego rozsądku i patriotyzmu".
Szacuje się, że po ogłoszeniu przez Władimira Putina częściowej mobilizacji 21 września, z Rosji mogło wyjechać nawet 700 tysięcy osób. Rosjanie przed poborem uciekali m.in. do Kazachstanu i Gruzji.