Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 335

Prezydent Rosji przyznał we wtorek, że w kraju brakuje niektórych leków, mimo że kraj produkuje więcej własnych medykamentów, i zasugerował gromadzenie zapasów popularnych środków, aby pomóc zaspokoić popyt.

Według przedstawicieli branży, chociaż leki na receptę są zwolnione z zachodnich sankcji nałożonych w związku z wojną w Ukrainie, ich dostawa do Rosji została zakłócona przeszkodami transportowymi, ubezpieczeniowymi i celnymi spowodowanymi wojną i innymi środkami ograniczającymi.

Czytaj więcej

Surowsze sankcje na Rosję pomogłyby zakończyć wojnę

Niektórych leków brakuje, mimo że produkcja produktów farmaceutycznych w pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku wzrosła w Rosji o około 22 proc.

- Sześćdziesiąt procent leków na rynku to leki krajowe. Niemniej jednak w przypadku niektórych leków powstał deficyt, a ceny wzrosły - przyznał Putin. Dodał, że Rosja nie ogranicza importu leków i nadal współpracuje z zagranicznymi producentami.

- Musimy zapewnić dostawy najpopularniejszych leków w określonym czasie -  powiedział Putin, sugerując, że Rosja mogłaby gromadzić leki na sezon grypowy w taki sam sposób, w jaki gromadzi rezerwy gazu w ramach przygotowań do zimy.