Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 320

W ubiegłym tygodniu Niemcy poinformowały, że wyślą bojowe wozy piechoty Marder Ukrainie, co było odpowiedzią na apele Kijowa o przesłanie ukraińskiej armii zachodnich pojazdów opancerzonych, bez których Ukraińcy nie będą w stanie wyprzeć z kraju rosyjskich wojsk.

W tym samym czasie Francuzi poinformowali, że przekażą Ukrainie transportery opancerzone, określane przez niektórych jako lekkie czołgi, AMX-10 RC.

Czytaj więcej

Francja przekaże Ukrainie wozy opancerzone. Zełenski mówi o "lekkich czołgach"

Ukraińcy od dawna proszą jednak o dostawy zachodnich czołgów - Leopardów i Abramsów - czego państwa Zachodu, jak dotąd, odmawiały, uznając czołgi za broń ofensywną.

W weekend temat ewentualnego przekazania Leopardów Ukrainie poruszył na konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki. - Sami, jako Polska, bez szerszej koalicji nie zamierzamy przekazywać czołgów Leopard 2 Ukrainie - mówił.

Czytaj więcej

Morawiecki: Sama Polska nie przekaże czołgów Leopard Ukrainie. „Budujemy szerszą koalicję”

Robert Habeck, wicekanclerz i niemiecki minister gospodarki, mówił w niedzielę, że Berlin nie wyklucza dostaw Leopardów Ukrainie w przyszłości.

Habeck, polityk Zielonych mówił wcześniej, że Niemcy powinny wysłać Ukrainie "wszystkie wozy bojowe Marder, które są sprawne". Na razie Niemcy zdecydowały się na przekazanie ukraińskiej armii 40 takich wozów bojowych. 

Dotychczas Ukraina otrzymywała od zachodnich sojuszników - m.in. Polski - czołgi i pojazdy opancerzone, ale był to sprzęt poradziecki. Polska miała przekazać Ukrainie ponad 200 czołgów T-72.