Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski prosi Ukraińców, aby dbali o siebie nawzajem.
Według doradcy szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Mychajło Podolaka, Rosja wystrzeliła w czwartek rano, przeciwko celom na Ukrainie, ponad 120 rakiet.
W obwodzie odeskim, nad którym ukraińska obrona przeciwlotnicza miała strącić 21 rakiet, szczątki jednej z rakiet spadły na dom mieszkalny we wsi Stepowe. Informacje na ten temat przekazuje zastępca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy, Kyryło Tymoszenko.
W związku z atakiem rakietowym w Odessie dochodzi do awaryjnych przerw w dostawie prądu - informuje spółka energetyczna DTEK.
Czytaj więcej
Doradca szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, Mychajło Podolak, poinformował, że Rosjanie w czwartek rano zaatakowali Ukrainę...
Jak pisze DTEK przerwy w dostawie prądu są spowodowane "zagrożeniem związanym z atakiem rakietowym i chęcią uniknięcia zniszczenia sieci energetycznej jeśli Rosjanie ostrzelają obiekty energetyczne".
Wcześniej pojawiły się informacje, że do awaryjnych przerw w dostawach prądu dochodzi w obwodzie sumskim.
W Kijowie trzy osoby - w tym 14-letnia dziewczynka - zostały ranne, po tym jak szczątki rosyjskiej rakiety spadły na rejon darnycki, jedną z dzielnic miasta. Wszyscy ranni trafili do szpitala.
Mer Kijowa, Witalij Kliczko poinformował, że w stolicy Ukrainy może dojść do przerw w dostawach prądu w związku z atakiem rakietowym i wezwał mieszkańców do gromadzenia wody i ładowania telefonów komórkowych.
W rejonie darnyckim szczątki zestrzelonej rakiety miały uszkodzić dwa domy mieszkalne.
Tymczasem mer Lwowa, Andrij Sadowy, poinformował o braku prądu w 90 proc. miasta. Sadowy ostrzega, że w mieście może dojść do przerw w dostawach wody. We Lwowie nie kursują tramwaje i trolejbusy.