Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ wzywa do odebrania głosu Rosji w...
Po atakach Rosji z 23 listopada na infrastrukturę krytyczną - przede wszystkim obiekty infrastruktury energetycznej - na Ukrainie, większość miast zostało pozbawionych prądu, wody i dostaw ciepła. Prądu nie było m.in. w całym obwodzie kijowskim.
Ukrenergo, operator ukraińskiej sieci energetycznej podał dzień później, że do godziny 19 czasu kijowskiego 50 proc. zapotrzebowania Ukrainy na prąd nadal nie było zaspokojone po ostrzelaniu przez Rosjan kluczowych obiektów energetycznych. Ukrenergo nie potrafi określić kiedy dostawy prądu zostaną w pełni przywrócone.
Czytaj więcej
Atak bombowy nad Dnieprem pozostawił bez prądu większość ukraińskich regionów. Elektrownie atomowe przeszły w tryb awaryjny. Europa uznała Rosję za...
W Kijowie prądu nie ma 60 proc. mieszkańców - poinformował Witalij Kliczko, który zwrócił uwagę, że temperatura w stolicy spadła poniżej zera.
- Rozumiemy, że ataki rakietowe takie jak ten (z 23 listopada) wydarzą się znowu. Musimy być gotowi na taki rozwój wydarzeń - oświadczył Kliczko, cytowany przez kijowską radę miejską.
Państwo na europejskim kontynencie całkowicie pozbawione jest prądu
Ukrenergo zapowiedziało, że w pierwszej kolejności dostawy prądu będą przywracane do obiektów infrastruktury krytycznej - sieci dystrybucji gazu, sieci wodociągowej, szpitali. Dostawy do odbiorców indywidualnych będą wznawiane stopniowo.
Ukraińskie władze otwierają w kraju "centra niezłomności" - miejsca, w których cywile mogą się ogrzać i uzyskać dostęp do prądu (z agregatorów) i systemów łączności.
Prezydent Wołodymyr Zełenski w rozmowie z "Financial Times" stwierdził, że ataki Rosji z tego tygodnia doprowadziły do sytuacji nieznanej od 80-90 lat. - Państwo na europejskim kontynencie całkowicie pozbawione jest prądu - podkreślił.
Rosja atakuje obiekty infrastruktury krytycznej na Ukrainie od 10 października.